Chodzi o lokatorów brzeskiej spółdzielni, u których na kaloryferach zamontowano tzw. podzielniki ciepła. Zdaniem mieszkańców te urządzenia są nieprecyzyjne.
Pół tysiąca lokatorów spółdzielni w Brzesku na widok ostatnich wyliczeń złapało się za głowę. Zaliczki, które co miesiąc płacą razem z czynszem na ogrzewanie, okazały się zbyt małe. Dlatego za poprzedni sezon grzewczy muszą dopłacić od kilkuset złotych nawet do dwóch tysięcy. Ich zdaniem to wynik złego systemu rozliczania opłat opartego w dużej mierze na tzw. podzielnikach zamontowanych na kaloryferach. W przypadku 50-metrowego mieszkania Pani Ewy to 1200 złotych.
Przejście na rozliczenie od powierzchni mieszkania jest możliwe, ale prezes brzeskiej spółdzielni przekonuje, że jest też mniej motywujące do oszczędzania. Przypomina, że w obecnym systemie półtora tysiąca lokatorów miało nadpłaty.
Posłuchaj wypowiedzi
( Bartlomiej Maziarz /dw)