Są pierwsze zatrzymania w sprawie konfliktu polsko-romskiego w Andrychowie. Policja zatrzymała sześciu nastolatków, którzy na początku miesiąca zaatakowali Romkę spacerującą z dziećmi. To wydarzenie doprowadziło do zaognienia się konfliktu. Nastolatkowie odpowiedzą teraz przed sądem rodzinnym. 17 czerwca policja zapobiegła też nielegalnemu wprowadzeniu się rodziny Romów do jednego z budynków należących do gminy.
Według policji Romowie szantażowali funkcjonariuszy i pracowników urzędu miasta, mówiąc, że jeśli nie pozwolą im się wprowadzić, o sprawie powiadomią media i oskarżą policję o rasizm. Jedną osobę zatrzymano.
- Musieliśmy zatrzymać agresywną 62-letnią kobietę, która groziła mieszkańcom podłożeniem bomby i atakowała innych ludzi - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Od tygodnia w Andrychowie stacjonuje więcej policjantów. Prowadzone są rutynowe przeszukania samochodów i specjalne patrole nocne. Ma to zapobiec kolejnym konfliktom między Polakami i Romami.
Więcej: Andrychów: pojawi się więcej policji i kamer monitoringu