Już dwie tony nielegalnie przewożonej żywności wpadły w ręce celników na krakowskim lotnisku. Pasażerowie próbowali przetransportować do Polski między innymi sery, mięso i owoce. Zgodnie z przepisami z państw spoza Unii Europejskiej nie wolno przewozić wielu produktów spożywczych. Rekordziści w swoich walizkach próbowali przewieźć do Polski prawie sto kilogramów mięsa.
Posłuchaj co mówi Małgorzata Woźniak-Słota z krakowskiej Izby Administracji Skarbowej
- W większości przypadków celnicy wykrywają nielegalnie wwożone produkty roślinne, szczególnie owoce. Nagminnie ludzie przywożą mango, awokado. Dla własnego bezpieczeństwa starajmy się przewozić takie środki spożywcze, które nie są zakazane. Turyści są często zaskoczeni. Często nie chcą oddać tych towarów. Wtedy niestety historia kończy się mandatem karnym - mówi Małgorzata Woźniak-Słota z krakowskiej Izby Administracji Skarbowej.
Za próbę wwiezienia zabronionego produktu spożywczego grozi ponad czterysta złotych mandatu.