Sobota, 31 paź 6 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Donald Tusk w orędziu o kryzysie w TK: Nawet prezydent nie może zastraszać sędziów

"W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem" – powiedział premier Donald Tusk w sobotnim wieczornym orędziu dotyczącym kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Szef rządu podkreślił, że o prawie nie mogą decydować siła i agresja. Ostrzegł też przed politykami i organizacjami, które – jego zdaniem – dążą do zniszczenia demokracji i praworządności w Polsce.

Premier Donald Tusk
Fot. Marek Lasyk
Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania, niestety, system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości

podkreślił szef rządu, dodając, że demokracja jest „naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu; dzięki niej rośniemy w siłę”.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent zwołuje pilne konsultacje; premier pisze o przywracaniu rządów prawa

Radio Kraków

Tusk podkreślił, że „państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo”. – W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo, jak o silnych – powiedział prezes Rady Ministrów.

– W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności – podkreślił.

– Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć – powiedział Tusk, dodając, że nie jest jego zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią.

– Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla – zakończył ten wątek premier.

„Próbujemy reanimować trupa”. Prof. Fryderyk Zoll o odbudowie Trybunału Konstytucyjnego

Rafał Nowak-Bończa

Pełna treść orędzia:

„Szanowni Państwo, byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą. Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości.

Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza. Policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji.

Atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego.

Podejmowałem wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia Trybunału. 

Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem. Tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze, opinia publiczna. Proponowaliśmy wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności.

Wszystko na nic. Wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS. Czekaliśmy spokojnie w takim razie na wybór nowych sędziów, aż wygaśnie kadencja poprzedników mianowanych przez PiS. Sejm dokonał wyboru. Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać. Legalnie wybrani sędziowie byli blokowani przez prezesa Święczkowskiego i nie mogli podjąć pracy.

A kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki, nie czekając już dłużej na zmianę stanowiska pana Święczkowskiego, zostali zaatakowani. Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. Legalnie wybrani członkowie Trybunału zostali zaatakowani, a policja na miejscu chroniła Trybunał przed napastnikami.

Żeby rzecz uprościć, posłużę się porównaniem. Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu.

Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą. Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania, niestety, system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości.

Demokracja jest naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu. Dzięki niej rośniemy w siłę. Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo jak o silnych.

W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć.

Nie jest dzisiaj moim zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią. Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla.

Zbyt długo czekaliśmy na skarb, jakim jest niepodległa, demokratyczna Polska, żeby się przestraszyć i ustąpić. Zbyt dobrze nam, Polakom, udało się budowanie silnego państwa, żebyśmy mieli je poddać. Jestem pewien, że Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien. Niezależnie także ode mnie, samorządnie i zgodnie z konstytucją.

Zadaniem władzy wykonawczej, a więc moim, jest zapewnienie mu bezpieczeństwa i warunków do pracy. I ze swojego zadania zamierzam się wywiązać. Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie. Dziękuję bardzo”. 

 

Powiązane

  • Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Zakończyły się konsultacje u prezydenta. Co wydarzy się dalej?

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • Ważne

    WażneBiskup tarnowski Andrzej Jeż skazany. Precedensowy wyrok

    Bartłomiej Maziarz

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówPrezydent Gibała bierze się za pełnomocników? W poniedziałek ważne spotkania w magistracie

    Łukasz Sobieszkoda

Najnowsze

  • Donald Tusk w orędziu o kryzysie w TK: Nawet prezydent nie może zastraszać sędziów

  • Jackowa Pościel. Symboliczny cmentarz przypomina o ludziach gór z Sądecczyzny

  • Lech Poznań górą w hicie ekstraklasy. Wisła nadal bez wyjazdowego zwycięstwa

  • Pętla na Wzgórzach Krzesławickich wciąż bez najdłuższych tramwajów. Problemy przed Wszystkimi Świętymi

  • Jest tymczasowy areszt dla 24-latka, który zaatakował farmaceutki w Krakowie

  • Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Zakończyły się konsultacje u prezydenta. Co wydarzy się dalej?