Ewakuacja części pracowników komendy i akcja antyterrorystów z Krakowa a wszystko przez tajemniczą przesyłkę. W poniedziałek na komendę do Suchej Beskidzkiej zgłosił się 25-latek ze Stryszawy. Mężczyzna chciał zgłosić oszustwo i oddać policjantom paczkę, której nie zamawiał, a za którą jego rodzice zapłacili kurierowi ponad 500 złotych. Kiedy policjant otworzył kartonowy pakunek, w środku były zawinięte w folię przedmioty z niebieskim i czerwonym przewodem.
Policjanci podejrzewali, że może to być bomba. Do Suchej ściągnięto antyterrorystów z Krakowa. Pirotechnicy sprawdzili paczkę. Jak się okazało nie było w niej ładunku wybuchowego a tylko zestaw gumowych i plastikowych części z kolorowymi kablami. Sprawę wyjaśnia suska policja.
(Marek Mędela/ko)