Mieszkańcy Chrzanowa mają problem z oddawaniem posegregowanych odpadów. Choć wprowadzony w kraju wraz z początkiem roku obowiązek segregowania i oddawania zużytych tekstyliów nie jest dla nich nowością (taki zapis został przyjęty w uchwale prawa miejscowego już w 2013 roku) to chrzanowski Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, z powodu remontu, będzie zamknięty do końca 2026 roku. To powoduje, że mieszkańcy Chrzanowa muszą jechać do PSZOK-ów w Trzebini lub Libiążu. W efekcie tworzą się kolejki a czas oczekiwania na PSZOK-u niemiłosiernie się wydłuża.
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Sam dojazd do sąsiednich miast dla jednych jest tylko utrudnieniem, dla innych problem nie do przeskoczenia.
Jak zapewnia Arkadiusz Pypłacz, przewodniczący zarządu Związku Międzygminnego Gospodarka Komunalna z siedzibą w Chrzanowie, kolejki po kilkanaście samochodów czekających na wjazd do PSZOK-ów są rzadkością:
Koniec roku to specyficzny moment, kiedy mieszkańcy przypominają sobie, że mają odpady do wywiezienia, zwłaszcza limitowane odpady. Stąd zdajemy sobie sprawę, że w ostatnich dniach roku jest duże oblężenie
- mówi Pypłacz.
Sprawdź też wiadomości lokalne z gminy Zelów na portalu Dzień Dobry Zelów
Co zrobić, by uniknąć kolejek i zatorów?
Najwięcej odpadów przywożonych jest w soboty. Sporo jest też we wtorki po weekendzie. Proszę przyjeżdżać, jeśli to możliwe, w innym terminie i przede wszystkim nie czekać na ostatni dzień roku. Mieszkańcy przywożący odpady powinni mieć je posegregowane. Wyrabiamy karty PSZOK-owe po to, żeby mieszkaniec czekając nie musiał wypełniać oświadczenia. Karta z kodem kreskowym umożliwia szybsze obsłużenie
- wyjaśnia Arkadiusz Pypłacz.
Nadal pozostaje problem z tekstyliami. Jak zaznacza Pypłacz, PSZOK przyjmuje odpady. Odzież nadającą się do ponownego użytku można zostawić np. na działających przy PSZOK-ach tzw. bazarkach, które są czynne w godzinach pracy PSZOK-ów od wtorku do soboty.
Wielu mieszkańców używane ubrania odnosi do specjalnych kontenerów rozsianych po całym mieście. Niestety w praktyce wiele z nich jest rzadko opróżnianych i szybko przepełnianych
Widzę to, co się dzieje pod kontenerami postawionymi na terenie naszej gminy, bardzo często bez naszej zgody. Występowałem nawet w tej sprawie do podmiotów, które te kontenery umieściły na naszym terenie bez naszej zgody o ich natychmiastowe usunięcie. Nie może być tak, że w centrum miasta ktoś sobie stawia tego typu kontener, a wokół niego powstaje dzikie wysypisko śmieci
- podkreśla Robert Maciaszek, burmistrz Chrzanowa.
Kilka dni temu urzędnicy zrobili wizję w terenie. Sprawdzili - większość nielegalnych pojemników zniknęła.