26 grudnia, w drugim dniu świąt Bożego Narodzenia kościół czci pierwszego męczennika św. Szczepana. Szczepan, z pochodzenia Żyd z Jerozolimy, był chrześcijaninem i jednym z siedmiu diakonów pomagających apostołom Jezusa Chrystusa. Zginął za wiarę około 36. roku, ukamienowany przez społeczność żydowską w Jerozolimie.
Męczeństwo za wiarę zdarzało się już w świecie antycznym - mówi ks.prof. Jan Żelazny z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Ale to chrzescijaństwo później dowartościowało męczeństwo. Martyr czyli męczennik stał się świadkiem Chrystusa - dodaje ks. prof. Jan Żelazny z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.
Według statystyk chrzescijanstwo jest dziś jedną z najbardziej prześladowanych religii. Blisko 350 milionów chrześcijan poddawanych jest różnym formom dyskryminacji.
Z dniem św. Szczepana w dawnej Polsce łączyło się wiele zwyczajów. W kościele w czasie mszy świętej rzucano zboże na pamiątkę kamienowania męczennika. Wieczór 26 grudnia nazywano "szczodrym", ponieważ służba dworska składała panom życzenia i otrzymywała poczęstunek i prezenty. Po przyjęciu smarowano miodem pułap i rzucano ziarno. Jeśli zboże przylgnęło, było to dobrą wróżbą na pomyślne zbiory.
Anna Łoś/IAR/ar