Jak już informowaliśmy na antenie Radia Kraków, mieszkańcy rezygnowali z przejazdu ulicą, bo na niespełna trzech kilometrach drogi zamontowano trzydzieści ograniczników prędkości. Do błędu przyznały się władze miasta i nazwały to bezmyślnością, nie bezpieczeństwem.
Do piątku z ulicy zniknie przynajmniej połowa progów zwalniających.
Przypominamy: Kilkadziesiąt progów zwalniających na jednej ulicy w Bukownie. Urzędnicza nadgorliwość?
(Dominika Baraniec/ko)