Kacper Frączek pozostaje sołtysem Cikowic w gminie Bochnia. Podczas zebrania wiejskiego mieszkańcy znaczną przewagą odrzucili wniosek o jego odwołanie. Głosowanie było skutkiem głośnego konfliktu części mieszkańców z miejscowym proboszczem. Kapłan nie udostępnił wiernym nowowyremontowanej kaplicy. Pojawiały się też oskarżenia o nieodpowiednie traktowanie wiernych. Wniosek o odwołanie sołtysa złożyła Rada Sołecka.
Wniosek o odwołanie Kacpra Frączka z funkcji sołtysa poparło 115 osób. Mimo to wciąż miał wielu zwolenników.
20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem
Ten człowiek zrobił tyle dobrego dla nas, to tu w całej historii Cikowic czegoś takiego nie było. Pan sołtys wszystko zrobi, ze wszystkimi rozmawia, każdemu poda rękę. Chłopak działa i się bardzo angażuje - mówili mieszkańcy.
Ostatecznie na 188 ważnych osób, 145 opowiedziało się przeciwko odwołaniu sołtysa.
Przede wszystkim mam taką prywatną satysfakcję, bo więcej osób zagłosowało za mną niż mnie wybrało dwa lata temu w 2024 roku - mówi Kacper Frączek.
Proboszcz zamknął kaplicę, wierni zaprotestowali. Spór w parafii pod Bochnią
Sołtys Cikowic na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał "księże proboszczu - prawda zwyciężyła. To właśnie konflikt z kapłanem doprowadził do głosowania o odwołanie sołtysa.
Podczas zebrania zostały przyjęte formalnie rezygnacje sześciu członków Rady Sołeckiej, którzy zainicjowali procedurę odwołania sołtysa.