Nietypowe głosowanie w Cikowicach w gminie Bochnia. W czwartek mieszkańcy zdecydują, czy odwołać 20-letniego sołtysa Kacpra Frączka, który objął tę funkcję jako osiemnastolatek. Sam zainteresowany zapowiada, że zagłosuje za swoim odwołaniem. Spór, który podzielił mieszkańców, ma związek z konfliktem wokół zamkniętej kaplicy w sąsiednich Damienicach.
Od jednego z najmłodszych sołtysów do głosowania nad odwołaniem
Kacper Frączek został wybrany na sołtysa Cikowic w 2024 roku, mając zaledwie 18 lat. Był wówczas jednym z najmłodszych sołtysów w Polsce. Wcześniej bez powodzenia ubiegał się o mandat radnego gminy Bochnia.
Dwa lata później mieszkańcy mają zdecydować, czy nadal powinien pełnić swoją funkcję.
Wniosek o odwołanie sołtysa pojawił się w sierpniu z inicjatywy Rady Sołeckiej. Podpisało go 115 mieszkańców. Jako uzasadnienie wskazano „całokształt wydarzeń oraz utratę zaufania”. W tym samym czasie członkowie Rady Sołeckiej złożyli rezygnacje.
Konflikt o kaplicę podzielił mieszkańców
Tłem sporu jest konflikt między częścią parafian a miejscowym proboszczem, o którym informowało Radio Kraków.
Proboszcz zamknął kaplicę, wierni zaprotestowali. Spór w parafii pod Bochnią
Latem kontrowersje wywołało zamknięcie świeżo wyremontowanej kaplicy św. Maksymiliana Kolbego w Damienicach. Wierni utracili stały dostęp do obiektu, co spotkało się z protestami części mieszkańców.
Kacper Frączek aktywnie angażował się w nagłaśnianie sprawy, również w mediach. Jego działania wzbudziły jednak podzielone opinie w lokalnej społeczności.
Ostatecznie konflikt przeniósł się na działalność samorządu sołeckiego i doprowadził do zainicjowania procedury odwołania młodego sołtysa.
Sołtys zagłosuje za własnym odwołaniem
Najbardziej zaskakująca jest deklaracja samego Kacpra Frączka. Dwudziestolatek zapowiada, że podczas czwartkowego głosowania poprze wniosek o swoje odwołanie.
Jak tłumaczy, chce w ten sposób pokazać, że nie zamierza za wszelką cenę utrzymywać się na stanowisku. Jednocześnie nie chce samodzielnie rezygnować z funkcji, ponieważ – jak podkreśla – to mieszkańcy namawiali go wcześniej do kandydowania.
Niektórzy myśleć mogą, że ta inicjatywa jest dla mnie ciosem w plecy, tymczasem nie zdają sobie sprawy, jak wielka odpowiedzialność i ciężar ze mnie spadną, kiedy zostanę odwołany.
– komentuje w rozmowie z dziennikarką Radia Kraków Kacper Frączek.
Jego zdaniem ewentualne odwołanie oznaczałoby przede wszystkim uwolnienie się od odpowiedzialności, jaka wiąże się z pełnieniem funkcji sołtysa w podzielonej społeczności.
Tajne głosowanie pod przewodnictwem wójta
Zebranie wiejskie, podczas którego mieszkańcy zdecydują o przyszłości sołtysa, odbędzie się w czwartek. Zostało zwołane przez wójta gminy Bochnia Marka Bzdeka, który będzie mu przewodniczył.
Głosowanie zostanie przeprowadzone w sposób tajny. Mieszkańcy oddadzą głosy do urny, a następnie przeliczy je trzyosobowa komisja skrutacyjna wybrana spośród uczestników zebrania.
Podczas spotkania mają zostać również formalnie przyjęte rezygnacje członków Rady Sołeckiej.
Wynik głosowania przesądzi o tym, czy Kacper Frączek pozostanie sołtysem Cikowic, czy zakończy pełnienie funkcji po dwóch latach.