W Małopolsce w wyniku nawałnic w ciągu ostatniej doby uszkodzonych zostało 225 budynków - poinformowała Małopolska Straż Pożarna. Z 25 domów mieszkalnych wiatr całkowicie zerwał dachy, 196 budynków jest uszkodzonych na skutek silnego wiatru lub gradobicia. Ponad 130 interwencji dotyczyło połamanych drzew. W działaniach brało udział 2 740 strażaków zawodowych i ochotników.
W miejscowościach Librantowa i Koniuszowa k. Nowego Sącza, przez które przeszła trąba powietrzna, w piątek strażacy planują wielkie sprzątanie, m.in. usuwanie pociętych drzew i fragmentów arkusza blachy. W sumie minionej doby małopolska straż interweniowała 484 razy.
Trąba powietrzna przeszła przez Librantową w gminie Chełmiec i Koniuszową w gminie Korzenna, k. Nowego Sącza. W czwartek późnym wieczorem na Sądecczyźnie odbył się sztab kryzysowy z udziałem wicewojewodów małopolskich.
Według ostatnich danych w Librantowej i Koniuszowej podczas burzy, której towarzyszyła trąba powietrzna, uszkodzone zostały 72 budynki, w tym 35 mieszkalnych. Z 16 z nich dach został zerwany całkowicie. W zabezpieczaniu budynków brało udział kilkuset strażaków, którzy skończyli prace dopiero o 3 nad ranem. W Librantowej rozpoczęły prace gminne komisje zajmujące się szacowaniem strat.
Jak poinformował PAP w piątek rano Sebastian Woźniak, rzecznik małopolskiej straży pożarnej, działania służb na tym terenie będą kontynuowane, a pracy wciąż jest bardzo dużo.
"Wczoraj udało nam się zabezpieczyć plandekami budynki mieszkalne, ich dachy. Dziś będziemy kontynuowali naszą pracę, będziemy też skupiali się na zabezpieczeniu budynków gospodarczych. Podejmiemy działania związane z pomocą z użyciem siły fizycznej, takie jak porządkowanie gospodarstw, polegające na usuwaniu bardzo dużych fragmentów arkusza blachy, czy pociętych drzew, które były usuwane z dróg dojazdowych" - wyjaśnił. "To wszystko znajduje się na poboczach, czyli można powiedzieć, że czeka nas jedno wielkie sprzątanie" - dodał rzecznik.
Pracę koordynował będzie komendant miejski PSP z Nowego Sącza, a na miejsce uda się także ok. 30 kadetów ze Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie. "Pracy jest naprawdę bardzo dużo" - powiedział Woźniak.
Minionej doby w całej Małopolsce straż interweniowała 484 razy. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w Nowym Sączu (106) i Krakowie (96), a także w pow. olkuskim (60). W sumie 225 budynków zostało uszkodzonych - w 25 z nich zostały zerwane dachy. Doszło też do licznych podtopień.
Jak zapowiadają strażacy, to nie koniec pracy, a kolejne zgłoszenia napływają niemal cały czas, głównie z pow. krakowskiego, gdzie doszło do podtopień.
"Dużo pracy będziemy mieli też na terenach powiatu miechowskiego i olkuskiego, po wczorajszym gradobiciu i podtopieniach. W niektórych miejscach na terenie naszego województwa był wysoki poziom wód gruntowych; opady nie ustawały do późnych godzin nocnych. Podejrzewamy, że kolejne zgłoszenia będą do nas napływały przez cały dzień" - podsumował rzecznik straży.