Do krakowskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi J., który miał podpalić dom jednorodzinny w Nidku, w powiecie wadowickim. Chodzi o zdarzenie z października ubiegłego roku. 21-latek pił wtedy alkohol wraz z rodzicami i palił papierosy, których niedopałki trafiły do plastikowej reklamówki. Kiedy domownicy spali, mężczyzna podpalił reklamówkę, w sąsiedztwie której znajdowała się drewniana ściana domu. Następnie mężczyzna położył się na łóżku i obserwował rozprzestrzeniający się pożar. Nie poinformował domowników o zaprószeniu ognia.
Jedna osoba, najciężej poparzona, zmarła po dwóch dniach. Sprawca przyznał się do winy. Wyjaśnił, że z radością oglądał pożar, bo lubi patrzeć na akcje ratunkowe.
Grozi mu nawet dożywocie.