Kamil Stoch wygrał konkurs w Bischofshofen i cały Turniej Czterech Skoczni. Polacy zdominowali rywali w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce w TCS zajął... Piotr Żyła. Czwarty Maciej Kot. Tak dobrze jeszcze nie było!
Posłuchaj Kamila Stocha
Wielki triumf biało-czerwonych w prestiżowej imprezie rozgrywanej co roku w Niemczech i Austrii. O zwycięstwo w końcowej klasyfikacji walczyli Kamil Stoch i Daniel Andre Tande. 134,5 m Polaka dało skoczkowi z Zębu drugie miejsce po pierwszej serii, ale co ważniejsze dało mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Przed serią finałową nasz mistrz olimpijski i mistrz świata miał 2,8 punktu przewagi nad Norwegiem.
W drugiej serii Stoch uzyskał 138,5 metra, drugie miejsce zajął Austriak Michael Hayboeck lądując na 142 metrze, trzeci w Bischofshofen Piotr Żyła po skoku na 137 metrów, ale to nie wszystko. Piąty Maciej Kot, 18. Dawid Kubacki, 22. Jan Ziobro, 24. Stefan Hula. A Daniel Andre Tande? Tylko 117 metrów i dopiero 26. miejsce w Bischofshofen i spadek na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni.
Liderem po pierwszej serii był Jurij Tepes ze Słowenii. Po jego skoku na odległość141 metrów obniżono rozbieg o dwie belki. Warunki były zmienne, ale Polacy poradzili sobie w nich dobrze. Kamil Stoch wyprzedził o 4,5 punktu swojego najgroźniejszego rywala. Daniel Andre Tande trzeci, tuż za nim Piotr Żyła (131 m) wskakujący... na podium Turnieju Czterech Skoczni. Siódmy w pierwszej serii Maciej Kot (130,5 m), a w finałowej serii także Dawid Kubacki (125 m), Jan Ziobro (125 m) i Stefan Hula (124,5) ... jako lucky looser czyli szczęśliwy przegrany.
Przed konkursem w Bischofshofen Stoch tracił do Tande 1,7 punktu, ale już w serii próbnej w Bischofshofen dał sygnał, że jest znakomicie dysponowany. Przed rozpoczęciem konkursu numer cztery skoczek z Zębu poszybował znakomicie lądując na 143,5 m.
Bardzo daleko skakali też w serii próbnej Domen Prevc ze Słowenii - 144,5 m i Niemiec Andreas Wellinger - 139,5 m. Dobrze skakali też pozostali Polacy: Piotr Żyła walczący o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, Maciej Kot, Jan Ziobro, Dawid Kubacki i Stefan Hula.
Marek Solecki/RK