Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tak Cracovia walczyła w 1948 r. FILM

64 lata, 5 grudnia 1948 roku piłkarze Cracovii zdobyli swój piąty w historii i jak dotąd ostatni tytuł mistrzów Polski. Ostatnim żyjącym zawodnikiem tamtej drużyny jest Mieczysław Kolasa.

Tak Cracovia walczyła w 1948 r. <b>FILM</b>
www.cracovia.pl

Posłuchaj rozmowy Kuby Nizińskiego z Mieczysławem Kolasą

Archiwalne zdjęcia z meczu Cracovii o mistrzostwo Polski w 1948 r.

O tytule mistrzowskim decydował barażowy mecz z Wisłą Kraków, rozgrywany na neutralnym boisku Garbarnii. Mecz obserwowało 20 tysięcy widzów, a "Pasy" wygrały 3:1. Jedynym żyjącym piłkarzem Cracovii, który występował w tamtym, pamiętnym sezonie jest dziś 89-letni Mieczysław Kolasa, z którym rozmawiał reporter Radia Kraków Kuba Niziński.

Panie Mieczysławie, to już 64 lata temu?

Mieczysław Kolasa: Tak, pamiętam jakby to było wczoraj, a to 64 lata temu. Wisła i Cracovia w tym okresie to były najlepsze drużyny w Polsce. Obydwie. I proszę pana w 1948 roku skończyły się mecze, a związek nie przewidział, że wynik punktowy obu drużyn może być remisowy.


Bramek się wtedy nie liczyło?


Bramek się nie liczyło. Sezon skończył się w listopadzie i skończyliśmy trenować. Dopiero potem w grudniu pojawiły się pogłoski, żeby przychodzić na lekki rozruch bo nie wiadomo czy nie będzie trzeciego meczu, dodatkowego. Związek ustalił, po jakimś czasie, że będzie dodatkowy mecz na terenie neutralnym. Tymczasem Wisła złożyła proces, że się z tym nie zgadza. Oni są mistrzem i nie będą grać trzeciego meczu. Czekaliśmy na mecz. Dopiero 5 grudnia, pomimo małej zimy doszło do tego, że odbył się decydujący mecz na Grabarnii. Było bardzo dużo ludzi, bo to dwie drużyny krakowskie, a jeszcze ludzie z okolic się pozjeżdżali. Wszystkie bilety były wyprzedane a dalej setki ludzi stały i nie mogły już kupić biletów. Ludzie stali na ogrodzeniach, chłopcy wspinali się na drzewa. Piękna atmosfera.

Jaki był sam mecz, emocjonujący?

Mecz był rozegrany w spokoju, dobrej atmosferze. Wisła była faworytem i już w 15 minucie Legutko strzelił pierwszą bramkę dla Wisły. Przed przerwą udało się zdobyć bramkę wyrównującą. Po przerwie zdobyliśmy jeszcze dwie i wygraliśmy 3:1.


A świętowanie było ?

Świętowania nie było, tylko była runda samochodem wokół Błoń. Po tej rundzie pojechaliśmy na wspólną kolację. Później zarząd zrobił nam prezent, złote pierścienie z herbem Cracovii.



%gallery_8130%




Cracovia - Wisła Kraków 3-1 (2-1)

0-1 1' Legutko
1-1 44' Różankowski
2-1 45' Szeliga
3-1 74' Różankowski
T. Kwaśniak/Kuba Niziński/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?