Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rafał Sonik z Pucharem Świata

Rajd Maroka: ostatnia przygoda, Sonik przypieczętował zdobycie Pucharu Świata


- Jest cudnie! Wszystko o czym można było marzyć, po co się trenowało, o co się zabiegało, cała organizacja, logistyka, a potem walka na trasach kolejnych rajdów teraz znalazły swoją metę – powiedział szczęśliwy Rafał Sonik po zakończeniu ostatniego etapu Rajdu Maroka. Kapitan Poland National Team wygrał saharyjską rywalizację, przypieczętowując zdobycie Pucharu Świata, który zapewnił sobie już po Rajdzie Brazylii.
W piątek wieczorem, dzień przed finałem zmagań w Maroku, krakowianin myślał o szczególnym akcencie, który mógłby zakończyć rajd. Przygoda znalazła go sama. Na 30 km przed metą zgubił trasę. - Krążyłem, krążyłem i krążyłem nie mogąc znaleźć właściwej drogi. W końcu stwierdziłem „trudno, stanę i przemyślę”. I tak też zrobiłem: stanąłem, przemyślałem, ruszyłem i… znalazłem dobrą drogę – relacjonował uśmiechnięty quadowiec.
Sonik minął linię mety niemal równo z Sebastienem Soudayem, więc ostatni odcinek specjalny padł łupem Francuza, który startował kilka minut później niż Polak. To jednak nie miało już większego znaczenia. – Wygrałem cztery spośród sześciu rund Pucharu Świata. To był bardzo dobry sezon. Najlepszy w moim sportowym życiu. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się to osiągnąć. Teraz mam zamiar się doskonalić i być jeszcze lepszym.
- Nie mogę narzekać. Jestem cały, zdrowy, nic mnie nie boli, nic sobie w trakcie sezonu nie zrobiłem, udało mi się uniknąć poważnych kontuzji. Koniec zmagań wiąże się jednak z pewną nostalgią. Gdyby jutro zaczynał się Dakar pewnie bym w nim wystartował. Zastanawiam się, jak ja przetrwam tę przerwę między Marokiem, a wyjazdem do Ameryki Południowej. Chyba sprawdzę, czy w listopadzie lub grudniu nie ma jeszcze jakiegoś rajdu – śmiał się Sonik.
Teraz zdobywcę Pucharu Świata czeka okres treningów, przygotowań i podejmowania ważnych decyzji. Jak choćby ta, na jakim quadzie pojechać w Dakarze. – W Maroku testowaliśmy Yamahę. Sprawiła się bez zarzutu, więc dylemat zrobił się jeszcze większy – przyznał Sonik.
W sobotę swoją klasę potwierdzili także pozostali Polacy. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor dojechali do mety z dziewiątym czasem i zakończyli całą rywalizację na świetnej, piątej pozycji. Robin Szustkowski i Jarosław Kazberuk finisz minęli jako druga ciężarówka i w klasyfikacji generalnej przypadła im trzecia lokata. Tuż za nimi, czwarte miejsce wywalczyła załoga Piotr Domownik, Janusz Jandrowicz i Przemysław Saleta.
inf.pras/KN

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy prawdę o wykorzystywaniu seksualnym w polskim Kościele?

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR