Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Na co stać polskich hokeistów ?

To będą trudne mistrzostwa dla biało-czerwonych, rywale w Budapeszcie wymagający, a polska kadra trochę przetrzebiona. Polacy pod wodzą kanadyjskiego trenera Teda Nolana zmierzą się ze Słowenią, Włochami, Kazachstanem, Węgrami i Wielką Brytanią.

Na co stać polskich hokeistów ?
fot. Paweł Bialic/PZHL

"W tym roku naszym celem będzie utrzymanie" – tak były reprezentant Leszek Laszkiewicz ocenia szanse hokejowej reprezentacji Polski w rozpoczynających się w niedzielę w Budapeszcie mistrzostwach świata Dywizji 1A.

Rywalami Polaków będą kolejno: Włochy, Słowenia, Wielka Brytania, Węgry i Kazachstan. Awans wywalczą dwie najlepsze drużyny, a ostatnia zostanie zdegradowana.

"Biało-czerwonych" poprowadzi trener Ted Nolan. Doświadczony Kanadyjczyk latem zastąpił Jacka Płachtę, któremu w trzech ostatnich turniejach (w tym dwóch organizowanych w Polsce) nie udało się wywalczyć awansu do Elity. Nolan ma tego dokonać, ale czeka go bardzo trudne zadanie. Z powodu kontuzji nie będzie mógł skorzystać z kilku kluczowych zawodników, takich jak: Grzegorz Pasiut, Patryk Wronka, Kasper Bryniczka, Maciej Kruczek czy Bartosz Dąbkowski. Z kolei sprawy rodzinne wykluczyły z udziału w turnieju Michaela Cichego z GKS Tychy. Amerykanin z polskim obywatelstwem wygrał klasyfikację kanadyjską (27 goli i 41 asyst) minionego sezonu ligowego i miał znacząco wzmocnić siłę ofensywną reprezentacji.

Brak tych hokeistów na pewno ograniczy możliwości "biało-czerwonych". Podobnego zdania jest Leszek Laszkiewicz. 40-letni hokeista JKH GKS Jastrzębie, który ma na swoim koncie 216 występów w reprezentacji, uważa, że będzie to najtrudniejszy turniej od 2015 roku, kiedy Polacy wrócili do Dywizji 1A.

"W ostatnich latach udawało się zebrać na mistrzostwa praktycznie najmocniejszą kadrę na jaką nas stać, a teraz zabraknie kilku chłopaków, którzy mogliby zrobić różnicę. W poprzednich trzech turniejach była walka o awans do ostatniego meczu, ale w tym roku wydaje mi się, że naszym celem będzie utrzymanie. Oczywiście wiele będzie zależało od tego, jak trener Nolan nastawi chłopaków, jaką wybierze taktykę. To jest turniej i wszystko jest możliwe, bo stawka jest bardzo wyrównana. W systemie, gdzie dwie drużyny awansują, a jedna spada, od sukcesu do klęski droga jest bardzo krótka" – uważa Laszkiewicz, który trzy lata temu zakończył reprezentacyjną karierę.

W Budapeszcie pojawi się jeden z najbardziej uzdolnionych polskich hokeistów – Alan Łyszczarczyk. Zakończył on właśnie udział w fazie play off w swoim klubie Attack Owen Sound, występującym w kanadyjskiej lidze OHL. Dla 20-letniego napastnika będzie to debiut w seniorskich mistrzostwach świata. Wciąż pod dużym znakiem zapytania stoi występ Arona Chmielewskiego, który z Ocelarni Trzyniec walczy o mistrzostwo Czech. Rywalizacja z Kometą Brno najwcześniej może zakończyć się 22 kwietnia, czyli w dniu meczu Polaków z Włochami.

Spory wpływ na postawę reprezentacji może mieć zamieszanie wokół polskiego hokeja. PZHL nie potrafił rozliczyć się z dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki za rok 2017. To skutkowało dymisją prezesa Dawida Chwałki i obcięciem dotacji na obecny rok. Związek stracił prawo do finansowania pierwszej reprezentacji, a obowiązek ten przejął PKOl. Problemem jest też spory dług wobec zawodników za udział w zgrupowaniach i meczach kadry.

"Atmosfera wokół hokeja w Polsce nie jest dobra. Z pewnością nie wpływa to pozytywnie na reprezentację. Całe środowisko hokejowe w Polsce powinno jednak wyrazić skruchę, bo to ono wybrało ludzi, którzy rządzili związkiem. Trzeba pomóc tej dyscyplinę i nie chodzi tutaj nawet o reformy związane z ligą, ale o pracę u podstaw z młodzieżą. Tylko tak można coś zmienić. Wiele osób musi się zaangażować w ratowanie hokeja w Polsce" – nie ma wątpliwości Laszkiewicz.

Jego zdaniem nie ma sensu na razie snuć marzeń o grze w Elicie, bo to jest ponad stan polskiego hokeja, ale zapewnia, że będzie trzymał kciuki za chłopaków. "Muszą walczyć, pokazać, że to ich czas i są gotowi zastąpić tych, których zabrakło w kadrze" – mobilizuje kolegów.

Polscy hokeiści przebywają w Budapeszcie już od soboty. Rozegrali tam dwa mecze sparingowe. W poniedziałek pokonali Ukrainę 4:2, a we wtorek Japonię 5:2. "Trudno wskazać zdecydowanego faworyta do awansu. Jeśli już, to chyba Słowenię. Jak zawsze mocny powinien być Kazachstan, no i Węgrzy, którzy mogą liczyć na wsparcie licznych i świetnie dopingujących kibiców" – ocenia Laszkiewicz.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut