Hokeiści Szwajcarii szokują coraz bardziej wynikami na Mistrzostwach Świata, także w Polsce zaczyna się prawdziwa hokejowa rewolucja. Tyle, że wszystko owiane jest mgłą tajemnicy, nawet nazwa sponsora reprezentacji.
Plany odbudowy polskiego hokeja zaszokowały ostatnio hokejowe środowisko i sympatyków tej pięknej i fascynującej dyscypliny sportu. Ostatni raz polska reprezentacja grała na igrzyskach w Albertville w 1994 roku, ostatni raz wystąpiła w elicie w 2002 roku, ale ta przygoda trwała tylko jeden sezon. Teraz przeszkodą nie do pokonania jest awans już nie do elity liczącej 16 drużyn, a choćby do hokejowej drugiej ligi czyli Dywizji IA. Działające od roku władze PZHL obiecują wiele, zatrudniono rosyjskich trenerów Zacharkina i Bykowa, ale natychmiastowego sukcesu nie było. Coraz głośniej podnoszone są argumenty przeciw pomysłom władz związku. Tymczasem władze PZHL mówią o sponsorze, którego nazwy nie mogą ujawnić oraz o budowie w Sosnowcu klubu-reprezentacji, w którym graliby wszyscy najlepsi polscy hokeiści. Rosyjski sponsor sosnowieckiej drużyny nie pojawił się jednak na umówionym spotkaniu z władzami miasta.
Plany prezesa Piotra Hałasika budzą niepokój w wielu klubach . Olbrzymie problemy ma Sanok, gdzie - w sytuacji opóźnień w płaceniu kontraktowych pieniędzy - najwięcej zamieszania wywołała informacja o planach zgłoszenia nowej drużyny Olivia Gdańsk do supersilnej rosyjskiej ligi KHL. Stabilna sytuacja jest w Tychach, Jastrzębiu i Oświęcimiu. Natomiast Mistrz Polski - Comarch Cracovia - rozważa nawet podobno pomysł wycofania drużyny z profesjonalnej (?) PHL. Trener Rudolf Rohaczek mówi wprost: "dom trzeba budować od fundamentów, a nie od dachu".
Marek Solecki