To premierowy spektakl na podstawie reportaży Renaty Radłowskiej.
zaprasza Bartosz Szydłowski z Łaźni Nowej
Premiera na scenie Łaźni Nowej. To "NOWOHUCKA TELENOWELA", spektakl na podstawie reportaży Renaty Radłowskiej.
Reżyser Jakub Roszkowski pokazuje Nową Hutę oczami kobiet. Kobiet, które ją budowały, które w niej pracowały, które w niej rodziły i w niej umierały. Jak mówią twórcy, powstaje "kolaż portretów nowohucianek - trochę sentymentalnych, trochę śmiesznych, trochę tragicznych.
"Zaczynałem pracę w teatrach jako dramaturg, więc i tu na początku pracy myślałem o tym, żeby dodawać do opowiadań Radłowskiej inne teksty, może coś dopisać, może z czymś to zestawić, ale to się nie sprawdzało. Tak samo jak próba dodawania jakichś formalnych gier, efektów. Okazało się, że ta narracja sprawdza się najlepiej sama w sobie. Bo w przypadku książki Renaty Radłowskiej teatr się już wydarzył. Zaistniał już wtedy, kiedy Radłowska słuchała opowieści swoich rozmówców i była jedynym widzem na widowni tego teatru. Pisarka opowiedziała nam historie ludzi, które oni sami jej opowiedzieli. A my opowiadamy w teatrze to, co pisarka nam opowiedziała. Aktorki przepuszczają to przez siebie, przez swoją wrażliwość, przez ciało, a potem widz będzie opowiadał te historie jeszcze przez siebie – każdy po swojemu. Jeśli historia jest dobrze opowiedziana, będziemy chcieli jej słuchać. Nieważne, czy będzie całkiem prawdziwa, czy trochę podkoloryzowana przez opowiadającego, czy całkiem finalnie odklejona. Ja lubię w teatrze opowiadać historie, opowiadać je w taki sposób, żeby dotykać emocji – naszych i widzów. Tutaj mamy tekst Radłowskiej, który zachowuje coś bardzo dla mnie istotnego – prostotę i prawdę opowiadania historii swojego życia, i dlatego on te emocje ze sobą niesie. Z tym chciałem się zmierzyć, i wraz z aktorkami poszukać w tym siebie - opowiada reżyser.
A Renata Radłowska dodaje: "Chyba nigdzie indziej w Krakowie nie można mówić o równie silnej tożsamości lokalnej. W tożsamość nowohucką wplatają się tysiące pojedynczych losów i marzeń, z którymi przyszli pierwsi nowohucianie. Najpierw mówiono im, że budują wielką rzecz, nowy świat. W tym świecie się odnaleźli, zasiedlili go, wypełnili sobą, nauczyli się spędzać czas wolny. A potem powiedziano, że Nowa Huta nie bardzo pasuje do lat 90. ani do XXI wieku.Szczęśliwie to również tutaj powstawały pierwsze projekty społeczne, które wyciągały tych ludzi z marazmu. Huta jest zawarta między jednym a drugim projektem – wspaniałego miasta-idei i miasta, które po dekadach przestało już być ideą."
Adaptacja i reżyseria: Jakub Roszkowski
Scenografia i kostiumy: Anna-Maria Karczmarska
Muzyka: Dominik Strycharski
Choreografia: Oscar Mafa
Obsada: Natalia Kaja Chmielewska, Weronika Warchoł, Agnieszka Przepiórska, Wanda Skorny, Oscar Mafa
Aktorkom towarzyszył będzie chór kobiet. Usłyszymy szlagiery z czasów młodości Nowej Huty i nowohuckich junaczek.
Premierowe spektakle" 31 stycznia, 1 lutego 2020, godz. 19:00
jn/mat.Teatru Łaźnia Nowa