W krakowskich Balicach powstała nowoczesna baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na działce kupionej od Agencji Mienia Wojskowego, stacjonować będzie śmigłowiec ratunkowy Eurocopter./ fot: Tadeusz Smyksy
Posłuchaj relacji Ewy Ostapowicz
W nowej, liczącej 700 m kwadratowych, bazie znalazł się hangar, płyta postojowa dla śmigłowca, miejsce startów i lądowań dla powietrznej karetki oraz stacja paliw. Wszystko jest tak rozlokowane, by ratownicy mogli wystartować w ciągu zaledwie kilku minut od wezwania. Od 2007 r. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Krakowie funkcjonowało w prowizorycznej bazie urządzonej dzięki wsparciu wojska. Ratownicy, żeby wyruszyć, musieli najpierw traktorem wyciągnąć helikopter z hangaru. Teraz żółty śmigłowiec stoi na zadaszonej, elektrycznej platformie. Na zewnątrz wysuwa się ona automatycznie, w ciągu zaledwie kilkunastu sekund.
- Pilot może siedzieć już w środku, dzięki czemu załoga jest szybciej gotowa do startu - tłumaczy dyrektor Lotniczego Pogotowia ratunkowego, Robert Gałązkowski.
Załoga Eurocopterów lata najczęściej do wypadków komunikacyjnych i ma poszkodowanym zapewnić jak najszybszy transport do szpitala, dlatego ten czas w ich przypadku jest szczególnie ważny.
Baza w Krakowie swój dyżur będzie pełnić codziennie od godziny 7.00 do 20.00. Na co dzień pracować w niej będzie 7 ratowników, tyle samo lekarzy, 5 pilotów i jeden mechanik. Budowa placówki kosztowała blisko 6 mln zł.
Kraków był pierwszym miejscem w Polsce, do którego trafiły nowoczesne Eurocoptery. Żółte śmigłowce latają w Małopolsce już od 4 lat.
(Ewa Ostapowicz/ko)