Kiedyś nie karało się "swoich", dziś moralność może wspierać technologia - zapisy z kamer, radarów. W audycji Co niesie dzień wracamy do bulwersującej sprawy sprzed kilku dni - policjanci zatrzymali szefa tarnowskiej drogówki, który przekroczył prędkość o 50 kilometrów na godzinę. "Był taki przymus zawodowy, że jak jechał policjant, to drugi go nie karał. Dzisiaj zmieniło się i to dobrze. Każdy ma kamerę, telefon, wszystko jest nagrywane. Kłamstwo ma krótkie nogi" - mówił w Radiu Kraków Dariusz Nowak, były policjant.
-
W policji zanikła dawna „solidarność zawodowa” — dziś policjant karze policjanta.
-
Kluczową rolę w zmianie zachowań odgrywa technologia: kamery, zapis cyfrowy, monitoring.
-
Statystyki korupcji są złudne — więcej ujawnionych przypadków to często dowód skuteczniejszej kontroli, nie większej patologii.
-
Dawne praktyki „koleżeńskiego tuszowania” odchodzą w przeszłość, choć nadal potrzebny jest silny nadzór i etyka.
-
Nieuchronność kary to mit, ale poczucie ryzyka wykrycia skutecznie odstrasza przed nadużyciami.
Połuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z Dariuszem Nowakiem.
Policjant zatrzymany przez policjanta – symboliczny znak zmian
Szef tarnowskiej drogówki został zatrzymany przez patrol za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Dariusz Nowak przyznaje, że jeszcze kilkanaście lat temu takie sytuacje prawdopodobnie skończyłyby się „po koleżeńsku”. W policji istniała nieformalna solidarność zawodowa – nie karało się swoich. Dziś, jak zauważa, sytuacja się zmieniła: z jednej strony wzrosła etyka zawodowa, ale jeszcze bardziej zmieniła się technologia i system kontroli.
Był taki przymus zawodowy, że jak jechał policjant, to drugi go nie karał. Dzisiaj zmieniło się i to dobrze — zmieniła się technika. Każdy ma kamerę, telefon, wszystko jest nagrywane. Kłamstwo ma krótkie nogi
- mówi Nowak.
To pamięć urządzeń rejestrujących, kamer na mundurach i radarów sprawia, że zaniechania w obowiązkach wychodzą na jaw — a za takie działania grozi już nie kara dyscyplinarna, ale postępowanie karne.
Etyka czy technika – co naprawdę działa?
Nowak zauważa, że moralność policjantów rzeczywiście rośnie, ale to technologia wymusza zmianę postaw. Kamery, zapisy i cyfrowe ślady sprawiają, że ukrywanie nadużyć coraz trudniejsze. W efekcie, nawet jeśli motywacją do uczciwości nie zawsze jest etyka, to skutkiem jest większa transparentność.
Zmieniają się ludzie, ale przede wszystkim zmienia się technika. Każdy ma dziś kamerę, a urządzenia mają pamięć, którą można sprawdzić. Nie ma już powrotu do czasów, gdy sprawy można było zamieść pod dywan
- tłumaczy Dariusz Nowak.
Choć statystyki rządowe pokazują spadek liczby przestępstw korupcyjnych, Polska w rankingu Transparency International spadła na najniższe miejsce od 12 lat. Nowak tłumaczy ten paradoks: im więcej przypadków ujawniamy, tym gorzej wyglądamy w rankingach:
W przestępstwie korupcyjnym obie strony są zadowolone — jeden, że wziął, drugi, że załatwił. Dlatego trudno to wykryć. A im więcej wykrywamy, tym gorzej to wygląda w statystykach. To przewrotna logika.
Podkreśla też, że korupcja to zjawisko trudne do uchwycenia — często ujawnia się dopiero, gdy strony popadną w konflikt. „Ciemna liczba” tych przestępstw pozostaje nieznana.
Szef tarnowskiej drogówki zatrzymany przez patrol... za prędkość
Stare grzechy i nowe standardy
Były rzecznik policji wspomina czasy, gdy policjanci sami prosili o przeniesienie do bardziej „dochodowych” działów. Dziś uważa, że takie praktyki odchodzą w przeszłość. Obecna generacja funkcjonariuszy rozumie, że każda próba zatajenia prawdy zostanie wcześniej czy później ujawniona:
Kiedyś policjant pisał w raporcie, że chce przejść do drogówki, bo buduje dom. To śmieszne i tragiczne zarazem. Mam nadzieję, że te czasy minęły bezpowrotnie.
Nowak przypomina stare chińskie powiedzenie: „Zaufaj, ale sprawdź” — które, jego zdaniem, powinno być dewizą policji. Kontrola i nadzór są niezbędne, by utrzymać zaufanie społeczne.
Nowak nie wierzy w „pełną nieuchronność kary” — bo nie da się wykryć wszystkich przestępstw. Uważa jednak, że samo poczucie nieuchronności, świadomość bycia obserwowanym i ryzyka wykrycia, wpływa na ludzkie zachowanie.
Nie wykryjemy wszystkich przestępstw, ale przekonanie, że mogę zostać wykryty, działa na psychikę. To wpływa na nasze decyzje.
Zatrzymali naczelnika drogówki za prędkość, ale sami też mogą ponieść konsekwencje