Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gdy internet traci hamulce. Jak po tragedii w Jeleniej Górze rozlała się mowa nienawiści

Internet nie zna ciszy po tragedii. Zanim pojawią się fakty, jest gniew i gotowe narracje, które wskazują wroga; hejt staje się najłatwiejszym językiem emocji. Ten mechanizm zadziałał po tragedii w Jeleniej Górze, gdzie winą za śmierć 11-letniej dziewczynki obarczono Ukraińców - internet orzekł, że domniemana sprawczyni była tej narodowości. Policjanci, również z Krakowa, ustalili autorów kłamliwych komentarzy. "Aktywność w mediach społecznościowych pozostawia ślad cyfrowy — adresy IP, dane logowania czy miejsca publikacji treści. Organy ścigania mogą ustalić rzeczywistych autorów treści i tutaj mamy tego żywy dowód" - mówiła dr Patrycja Hewelt (UJ), która była gościnią Radia Kraków.

Gdy internet traci hamulce. Jak po tragedii w Jeleniej Górze rozlała się mowa nienawiści
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Tragedie bardzo szybko stają się w sieci paliwem dla dezinformacji i zbiorowej nienawiści.

  • Narracje narodowościowe są jednym z najczęściej wykorzystywanych mechanizmów eskalacji hejtu.

  • Anonimowość w internecie jest w dużej mierze mitem, choć wciąż skutecznie zachęca do agresji.

  • Skuteczna prewencja wymaga edukacji, świadomości użytkowników i wsparcia instytucjonalnego.

  • Prawo reaguje głównie po fakcie, a skala internetu utrudnia realne ograniczenie recydywy.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z dr Patrycją Hewelt.

Hejt jako odruch zbiorowy: jak tragedia staje się paliwem dla nienawiści

Tragiczne wydarzenia bardzo szybko stają się w sieci pretekstem do wyładowania zbiorowych emocji. W przypadku zabójstwa 11-letniej Danusi fala dezinformacji i hejtu niemal natychmiast przybrała formę agresji wobec całej grupy narodowej. Wpisy pełne przemocy słownej, wezwania do odwetu i narracje oparte na fałszywych założeniach zaczęły żyć własnym życiem, podsycając lęk i wrogość.

Hejt i mowa nienawiści są dziś niestety bardzo powszechne w sieci, zwłaszcza w mediach społecznościowych, komentarzach pod artykułami czy forach internetowych. I popularność tego zjawiska wynika, tak mi się wydaje, przede wszystkim z poczucia bycia bezkarnym w sieci

- mówi dr Patrycja Hewelt.

Fałszywe wpisy miały skłócić Polaków i Ukraińców. Krakowska policja reaguje

Kamil Wszołek

Szczególnie wyraźne było przypisanie winy na podstawie domniemanej narodowości. Fałszywa informacja została wykorzystana do budowania narracji o zagrożeniu i „obcych”, co pokazuje, jak łatwo tragedia jednostki zostaje wpisana w większą, ideologiczną opowieść. Hewelt mówi, że to mechanizm znany i powtarzalny — szybki, emocjonalny i skuteczny w mobilizowaniu nienawiści:

Ta fala dezinformacji po tragicznym zdarzeniu w Jeleniej Górze pokazuje, że policji mimo wszystko udało się ustalić osoby, które były odpowiedzialne za celowe podsycanie nienawiści i wrogości na tle narodowościowym.

Hejt – współczesna twarz nienawiści

Sylwia Paszkowska

Anonimowość w sieci: mit, który wciąż działa

Dr Hewelt przypomina, że choć wielu użytkowników internetu wciąż wierzy w pełną anonimowość, rzeczywistość cyfrowa wygląda inaczej. Aktywność w sieci pozostawia ślady, które mogą prowadzić do identyfikacji autorów treści. Przekonanie o bezkarności wciąż jednak działa jak zachęta do przekraczania granic, zwłaszcza w momentach zbiorowego wzburzenia:

Aktywność w mediach społecznościowych pozostawia ślad cyfrowy — adresy IP, dane logowania czy miejsca publikacji treści. Organy ścigania mogą ustalić rzeczywistych autorów treści i tutaj mamy tego żywy dowód

W internecie nie boli. Jak hejt nas niszczy?

Anna Piekarczyk

Warto wiedzieć, że istnieją narzędzia, które realnie utrudniają identyfikację sprawców, takie jak sieci VPN. Nie są one jednak powszechnie wykorzystywane, a ich użycie nie oznacza całkowitej niewidzialności. Problemem pozostaje raczej brak świadomości użytkowników oraz przekonanie, że system i tak „nie zadziała

Skuteczna walka z hejtem nie sprowadza się do jednego narzędzia czy jednego poziomu działań. Kluczowe jest podejście wielopoziomowe: od edukacji, przez świadome korzystanie z mechanizmów platform, po działania instytucjonalne. Bez zrozumienia, jak reagować na przemoc w sieci, użytkownicy pozostają bierni lub bezradni.

Powinniśmy zwracać uwagę przede wszystkim na edukację — jak rozpoznawać hejt, mowę nienawiści i dezinformację w każdej grupie wiekowej, nie tylko od najmłodszych, ale również po osoby starsze

- uważa rozmówczyni.

Konflikt narodowców z Ukraińcami w sercu Krakowa. Mowa nienawiści wyszła na ulice

Patryk Kubiak

Dzieci w świecie cyfrowym: edukacja od najwcześniejszych lat

Kontakt z technologią zaczyna się dziś bardzo wcześnie, co sprawia, że edukacja cyfrowa nie może być odkładana na późniejsze etapy nauki. Równie ważna jak praca z dziećmi jest świadomość i zaangażowanie rodziców, którzy często nie nadążają za cyfrową codziennością najmłodszych - tłumaczy dr Hewelt. I dodaje:

Ta styczność z cyfrowymi narzędziami jest już bardzo wczesna — trzy-, czteroletnie dziecko jest w stanie obsłużyć tablet czy telefon, dlatego świadomość rodziców powinna być coraz bardziej wzmacniana.

Hejt i mowa nienawiści są w Polsce karalne, jednak prawo działa najczęściej po fakcie. Skala internetu, długość postępowań i możliwość dalszego działania sprawców sprawiają, że sankcje nie zawsze spełniają funkcję odstraszającą. Pojawiają się pomysły bardziej radykalnych rozwiązań, ale ich wdrożenie wiąże się z poważnymi dylematami prawnymi i wolnościowymi.

Tragedia i fake news. Jak z dramatu w Jeleniej Górze zrobiono internetową nagonkę na Ukraińców

Kamil Wszołek

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu