Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zwierzęta domowe są coraz częstszymi goścmi w restauracjach czy galeriach handlowych. SONDA

Można śmiało powiedzieć, że stajemy się coraz bardziej otwarci na zwierzęta, a także na ich obecność w pracy, restauracji czy galerii. Dużo osób nie chce rozstawać się ze swoimi pupilami, dlatego na przykład kawiarnie wyznaczają specjalne pomieszczenia dla zwierząt, a uczelnie otwierają kierunki studiów, na które można zabierać psy czy koty. Również pracodawcy zaczynają przychylniejszym okiem patrzeć na osoby, które do pracy przychodzą ze zwierzętami.

Zwierzęta domowe są coraz częstszymi goścmi w restauracjach czy galeriach handlowych. SONDA
fot: D. Baraniec

- Prowadzę sklepik na krakowskim Kazimierzu. Teraz mamy spokój, dlatego pies leży na środku sklepu. Jak przychodzą klienci to się usuwa. W kąciku ma fotelik, na którym sobie śpi. Przyzwyczaiłam ją do tego. Od szczeniaka jest ze mną i tu przychodzi. Na początku musiałam czasem prosić ludzi, żeby wyszli ze sklepu, bo musiałam z nią wyjść. Teraz jest już dorosła i urzęduje sobie spokojnie - mówi kobieta, która do pracy przychodzi z psem. "Z psem jest jak z dzieckiem. Gdziekolwiek wychodzimy ze szczeniakiem, trzeba uważać na to, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Dla bezpieczeństwa psa trzeba go przyzwyczajać" - tłumaczy Katarzyna Harmata, instruktor szkolenia psów i behawiorysta zwierzęcy.

Sonda: 415

Jak dodaje Katarzyna Harmata, zwierzęta coraz częściej zabieramy w inne miejsca publiczne: do restauracji, galerii handlowych, czy na zakupy do mniejszych sklepów. "Uważam, że powinno być coraz więcej miejsc, w których mogą przebywać zwierzęta. Jest ich za mało. Wszystkie lokale, do których chodzę, nie mają problemu z tym, żeby pies był gościem" - mówią krakowianie.

Nasze miasto pod tym względem chwalą także goście z zagranicy. "Kraków to wyjątkowe miasto. Jestem w Polsce od 13 lat. Jak przyjechałem i poszedłem do restauracji to kelner najpierw przyniósł miskę z wodą dla psa a potem dopiero kartę. W innych miastach w Polsce pytam się czy mogę wejść z psem, ale słysze, że raczej nie. W innych krajach Europy jest podobnie".

Nie wszędzie jednak można wejść ze zwierzętami. "Można się odwołać do przepisów sanepidu. W większości placówek użytku publicznego wstęp mają tylko psy asystujące osobom niepełnosprawnym" - tłumaczy Katarzyna Harmata.

Nie wszystko też służy naszym zwierzętom i nie do wszystkiego jesteśmy je w stanie przyzwyczaić. Zatem jeśli nie kawiarnia czy praca to może... uczelnia? W Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie w tym roku otwiera się nowy kierunek na studiach podyplomowych: behawiorystyka zwierząt towarzyszących. Tam wręcz wskazane jest, żeby na zajęcia przychodzić ze swoimi pupilami.

fot: D. Baraniec


Przypominamy o naszej akcji: Marsz Jamników 2016. Pieskie życie zmieniamy na dobre! Szczegóły TUTAJ.

(Dominika Baraniec/ko)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"