W Chrzanowie symbolicznie pochowano żołnierzy Armii Czerwonej, którzy wyzwalali miasto. To szczątki 1340 żołnierzy, których po wojnie pochowano w zbiorowej mogile w parku w dzielnicy Kościelec. Teraz - po ekshumacji - pochowano ich we wspólnym grobie na cmentarzu w Chrzanowie.
Posłuchaj materiału Marka Mędeli
W asyście wojska symbolicznie pochowano pięć trumien. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele ambasady rosyjskiej, ale też rodziny poległych żołnierzy. Pani Nadieżda na symboliczny pogrzeb ojca przyjechała z wnukiem i prawnukiem z Winnicy w środkowej Ukrainie. Nie kryła wzruszenia, ponieważ nigdy nie poznała ojca. Kiedy Leon Gedz zginął, miała dwa lata. "On miał 32 lata jak wyzwalał Chrzanów 25 stycznia 1945 roku. Cieszymy się, że pomnik udało się stworzyć" - mówili obecni podczas uroczystości.
"Na pomniku umieściliśmy listę nazwisk żołnierzy, którzy brali udział w walkach wyzwoleńczych. Jest miejsce na nowe nazwiska, i jest wielce prawdopodobne, że będą tu one się jeszcze pojawiać" - dodał burmistrz Chrzanowa Ryszard Kosowski.
Starania o przeniesienie mogiły czerwonoarmistów z parku na cmentarz trwały 12 lat. Wymagane były zgody strony rosyjskiej. Ekshumacje trwały trzy miesiące. Były to największe tego typu prace w Małopolsce od wielu lat.
(Marek Mędela/ew)