Zgodnie z wielopokoleniową tradycją, w Wielki Piątek przed południem w zakopiańskiej kuźni rodziny Gąsienicy Makowskich, kowale zrobili trzy ręcznie kute gwoździe na pamiątkę tych, którymi do krzyża przybito Chrystusa. To zresztą jedyna praca jaką mogli dzisiaj górale w kuźni wykonać. Zabronione jest przyjmowanie jakiejkolwiek innej pracy.
Posłuchaj o wykuwaniu gwoździ
Zresztą w samo południe kuźnie są zamykane i otwierane dopiero po świętach Wielkiej Nocy. W Wielki Piątek wszyscy pracownicy, tak jak każe wieloletni zwyczaj, starannie przygotowali trzy ręcznie kute ozdobne gwoździe. Co roku robione są one według innego wzoru. "Od 60 lat kultywujemy dawną tradycję. Kowale w tamtych czasach też pracowal, w końcu pan Jezus był przybity do krzyża. Gwoździe są wbite do futryny. Można zobaczyć tam 60 lat naszej pracy" - mówią kowale.
Gwoździe po wykonaniu wbijane są kolejno przez wszystkich pracowników kuźni w futrynę drzwi wejściowych. W kuźni rodziny Gąsieniców Makowskich zwyczaj ten trwa od nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat. Już tylko w nielicznych podhalańskich kuźniach można spotkać się z tym wielkopiątkowym zwyczajem.
(Przemysław Bolechowski/ko)