Niepotrzebna fanaberia czy sprawa bezpieczeństwa? Chodzi o wymóg aby szkolne grupy zorganizowane wchodziły na teren TPN tylko z przewodnikiem górskim. Część osób uważa, że tego typu nakaz jest niepotrzebny i obciąża tylko wycieczki dodatkowymi kosztami.
Posłuchaj co mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN
Nie zgadza się jednak z tym Szymon Ziobrowski, dyrektor parku, który tłumaczy, że przewodnik zapewnia grupie bezpieczeństwo a przy okazji przekazuje swoją wiedzę o Tatrach. "Przewodnicy pełną rolę edukacyjną. Prowadząc grupy, przekazują im wiedzę. Szczególnie jest to wazne na drodze do Morskiego Oka. Grupa bez przewodnika nie wie co się dzieje dookoła. Przewodnik przekaże wiedzę o przyrodzie. WArto, żeby osoby wyszły z parku z pewnymi wartościami" - podkreśla Ziobrowski.
Przed nami wakacje, czyli szczyt sezonu turystycznego. Opiekunowie kolonii czy zorganizowanych pobytów dzieci i młodzieży powinni więc pamiętać o tym obowiązku. Nie z powodu ewentualnej kary, ale dla bezpieczeństwa małych turystów. Rok temu ratownicy TOPR musieli ewakuować z rejonu Giewontu grupkę dzieci prowadzonych przez nauczyciela. Gdy przy podejściu na szczyt szlak okazał się śliski i bardzo niebezpieczny, niewinna wycieczka stała się dla uczestników poważnym problemem.
(Przemysław Bolechowski/ko)