Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Woda w Zakopanem może zdrożeć aż o 25 proc. Wszystko przez spór o ujęcia w Tatrach

Tatrzański Park Narodowy domaga się od zakopiańskiej spółki komunalnej SEWiK opłat za korzystanie z gruntów pod 11 ujęciami wody. Spór trafił do sądu, a roszczenia przekraczają już dwa miliony złotych. Według wyliczeń zarządu SEWiK-u ich zapłata może oznaczać wzrost ceny wody w Zakopanem nawet o jedną czwartą.

Woda w Zakopanem może zdrożeć aż o 25 proc. Wszystko przez spór o ujęcia w Tatrach
Zakopane/ Fot. Damian Radziak.

11 ujęć, ponad dwa miliony złotych i spór, którego początki sięgają zmian w zasadach udostępniania gruntów Tatrzańskiego Parku Narodowego. SEWiK podkreśla, że ujęcia służą Zakopanemu od 120 lat – powstały więc znacznie wcześniej niż park. TPN odpowiada, że obecne przepisy nie pozwalają mu udostępniać gruntów na dotychczasowych zasadach. Różnicy zdań nie udało się rozstrzygnąć przy stole – sprawą zajmują się sądy.

TPN: Przepisy nie pozwalają na symboliczną opłatę

Wszystkie jedenaście ujęć, z których SEWiK czerpie wodę dla Zakopanego, znajduje się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dziś grunty należą do Skarbu Państwa i są w użytkowaniu wieczystym TPN.

Dyrektor parku Szymon Ziobrowski przekonuje, że zgodnie z przepisami nie może już udostępniać ich za symboliczną opłatę, jak było wcześniej.

Park jest do tego zmuszony i zmuszają go do tego obowiązujące przepisy. Od 2017 roku TPN działa w szczególnym reżimie prawnym. Jeżeli wydzierżawia nieruchomości, muszą one zostać wcześniej wycenione przez biegłego. Na podstawie tej wyceny ogłaszany jest przetarg

- wyjaśnia Ziobrowski.

Kilka lat temu TPN ogłosił taki przetarg. Cena wywoławcza wynosiła około 200 tysięcy złotych rocznie. Ówczesny zarząd SEWiK-u uznał tę kwotę za zbyt wysoką i do przetargu nie przystąpił. Park zaczął więc naliczać należności za korzystanie z terenu bez umowy. Sprawa trafiła do sądu.

Dyrektor TPN mówi, że należności nadal rosną, bo spór nie został rozwiązany. Zarzuca też spółce, że zamiast szukać porozumienia, prowadzi kolejne postępowania sądowe.

- Żeby mówić o zmniejszeniu długu, trzeba przystąpić do rozmów. Według mojej wiedzy nikt z taką intencją nie wystąpił. Raczej spotykamy się w sądzie na kolejnych rozprawach, które SEWiK sukcesywnie przegrywa. Te postępowania trwają, a ponieważ trwają, dług rośnie. Przy naszej ogromnej otwartości na rozmowy nie rozumiem, dlaczego mamy stać się zakładnikami decyzji SEWiK-u, który popełnia grzech zaniechania - mówi dyrektor parku.

Dzikie zwierzęta coraz bliżej ludzi. TPN rozważa pomysł utworzenia azylu

Filip Drożdż

SEWiK: Opłaty mogą podnieść cenę wody o 25 procent

Prezes SEWiK-u Stanisława Czubernat przedstawia inną wersję wydarzeń. Według niej spółka próbowała uporządkować stan prawny ujęć, ale TPN oczekiwał zbyt wysokich opłat. Jak wylicza, zapłata dotychczasowych roszczeń oraz uregulowanie sprawy na przyszłość kosztowałyby już ponad dwa miliony złotych.

Jeżeli przeliczymy to na ilość dostarczanej rocznie wody, oznacza to wzrost jej ceny o około 25 procent. Te roszczenia finansowe będą musieli pokryć mieszkańcy w opłatach za wodę, ponieważ spółka kalkuluje taryfy bez żadnych zysków. Każde roszczenie parku oznacza, że będziemy musieli podnieść taryfy

- przekonuje Stanisława Czubernat.

To na razie wyliczenie spółki, a nie zatwierdzona podwyżka. W 2026 roku gospodarstwa domowe płacą za metr sześcienny wody 4,53 zł brutto. Wzrost o jedną czwartą oznaczałby 1,13 zł więcej za metr sześcienny samej wody. Zmianę taryfy musiałyby ponadto zatwierdzić Wody Polskie.

Prezes SEWiK-u zapewnia, że spór nie zagraża dostawom. Park nie blokuje dostępu do ujęć, a współpracę przy ich bieżącej obsłudze spółka ocenia jako poprawną. Jeżeli nie uda się osiągnąć porozumienia finansowego, SEWiK zapowiada jednak dalszą walkę przed sądami.

- Mam nadzieję, że pan dyrektor uzna nasze prawo do korzystania z tych gruntów od 120 lat i zrezygnuje z pobierania tak wysokich opłat. Jeżeli to się nie uda, będziemy walczyć aż do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uważam, że mieszkańcy Zakopanego zostali pozbawieni dostępu do wody pitnej, a unijne dyrektywy gwarantują im prawo do wody przeznaczonej do spożycia – mówi Czubernat.

Na razie nie ma ani ugody, ani decyzji o podwyżce. Rosną natomiast należności, których TPN domaga się od spółki. SEWiK ostrzega, że jeśli będzie musiał je zapłacić, koszty mogą wpłynąć na przyszłe taryfy za wodę.

Burmistrz Zakopanego: "Ograniczanie turystyki byłoby podcinaniem gałęzi, na której siedzimy"

Jacek Bańka

Powiązane

  • Zakopiański proboszcz poza zasięgiem kar? Chodzi o karuzelę i nielagalne opłaty

    Radio Kraków

  • Zakopane chce skończyć z reklamowym chaosem. Radni zdecydują o nowych zasadach

    Filip Drożdż

  • „Potomkowie zdrajców”? Starosta tatrzański reaguje na słowa o Goralenvolk

    Jacek Bańka

  • Lunapark stanął przy Równi Krupowej bez wymaganych zgód. Sprawa może trafić do prokuratury

    Filip Drożdż

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany