Na cmentarzu w Czorsztynie został pochowany były nuncjusz apostolski na Dominikanie, oskarżony o pedofilię Józef Wesołowski. Kazanie w czasie mszy żałobnej zastąpiła cisza i rozważanie Ewangelii wg. św. Jana o ukrzyżowaniu Chrystusa.
posłuchaj biskupa Jana Szkodonia
Mówi w imieniu rodziny zmarłego: Franciszek Piper
mówi ksiądz Stan Piróg
Zmarłego byłego nuncjusza apostolskiego pochowane zgodnie z jego wolą właśnie w tej niewielkiej miejscowości, na lokalnym cmentarzu.
Jan Szkodoń biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej, który przewodniczył uroczystościom pogrzebowym zwrócił się też do uczestników uroczystości słowami aby "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem" i poinformował, że podczas mszy zamiast kazania będzie chwila ciszy - podobnie jak w Watykanie - dodał : " Tak zostało ustalone z Sekretariatem Stanu i z kardynałem Stanisławem Dziwiszem."
W pogrzebie wzięło udział kilkaset osób w tym wielu księży. Były nuncjusz zmarł na atak serca pod koniec sierpnia w Watykanie. Wesołowski był pierwszym hierarchą kościelnym, który miał stanąć przed sądem Państwa Watykańskigeo w sprawie pedofilii.
Już na samym cmentarzu głos w imieniu rodziny zmarłego zabrał Franciszek Piper, który podkreślał, że Józef Wesołowski do końca podkreślał, że jest niewinny. "Jeszcze kilka godzin przed śmiercią w rozmowie telefonicznej mówiłeś, że jesteś już taki zmęczony. I, że chciałbyś wrócić do nas, do kraju. Dziś powróciłeś ale nie do swojego góralskiego domku lecz na cmentarz, miejsce wiecznego spoczynku. Pan powołał Cię do siebie abyś nie musiał więcej słuchać nienawistnych słów, oskarżeń i pomówień, zamiast słów wdzięczności za lata niestrudzonej pracy, służby Bogu i bliźnim spotkała Cię niewdzięczność i niesprawiedliwość."
To smutny dzień dla naszej parafii i całego regionu - powiedział Radiu Kraków ksiądz Stan Piróg pełniący obowiązki proboszcza w Czorsztynie
Przemek Bolechowski/bp