W niedzielę 8 listopada obrońcy praw zwierząt ponownie zablokowali drogę do Morskiego Oka. Doszło do przepychanek i szamotaniny. Zakopiańska policja otrzymała już doniesienia, m.in. w sprawie pobicia jednego z demonstrantów. Zatrzymano mieszkańca powiatu tatrzańskiego.
Posłuchaj Romana Wieczorka, rzecznika z zakopiańskiej policji
Zakopiańska policja zatrzymała najbardziej agresywnego mężczyznę podczas protestu. Zostanieteraz przesłuchany, aby ustalić czy to on pobił jednego z obrońców praw zwierząt. Jak informuje reporter Radia Kraków, wytypowano go po analizie monitoringu i zdjęć przekazanych policji przez media. To osoba znana policji. Mężczyzna nie jest ani członkiem organizacji broniącej praw zwierząt ani fiakrem wożącym turystów w góry.
- Policjanci wciąż pracują nad tą sprawą. Analizujemy zgromadzony materiał w postaci filmów i zdjęć - informuje Radio Kraków Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji. - Niewykluczone, że prowadzący fasiągami też mogą usłyszeć zarzuty, gdyż próbowali przejechać drogą mimo że na jezdni siedzieli protestujący.
Niezależnie od dochodzenia prowadzonego przez zakopiańską policję sprawą zajmie się również prokuratura. Doniesienia związane z niedzielnymi wydarzeniami w Morskim Oku mają złożyć obrońcy praw zwierząt jak i zarządca drogi starosta tatrzański.
(Przemysław Bolechowski/tvn24/x-news.pl/ew)