Hala Gąsienicowa tonie w kolorze różowym za sprawą kwitnącej wierzbówki kiprzycy. Tatrzański Park Narodowy apeluje, aby owszem oglądać kwiaty, robić im zdjęcia, ale z daleka, tak aby kwiatów nie zniszczyć - jak w przypadku wiosennych krokusów z Doliny Chochołowskiej.
Mówi Tomasz Zając
Prośba, żeby nie wchodzić na te łąki, nie deptać kwiatów. Jedna fotografia nie jest powodem do niszczenia przyrody. Inni turyści też chcieliby ten efekt oglądać
- mówi Tomasz Zając, przewodnik Tatrzańskiego Parku Narodowego.
W tym roku wierzbówka zakwitła o około 2-3 tygodnie wcześniej. Zazwyczaj jest to połowa sierpnia, a teraz różowe kwiaty zalały Halę Gąsienicową kolorem różowym już z końcem lipca. Tomasz Zając tłumaczy, że jest to spowodowane krótszymi zimami.