Około 100 osób protestowało w czwartek przed Urzędem Miasta Zakopane przeciwko budowie północnej obwodnicy. Mieszkańcy sprzeciwiają się inwestycji w każdym z rozważanych wariantów. Obawiają się wywłaszczeń, wyburzeń, hałasu i jeszcze większego ruchu samochodowego. Do protestujących wyszli burmistrzowie, którzy zapewniali, że ostateczny przebieg trasy nie został jeszcze ustalony.
Protestujący pikietowali przed wejściem do urzędu miasta, skandując hasła przeciwko planowanej inwestycji. Ich zdaniem nowa droga, zamiast rozwiązać problem korków, przyciągnie do Zakopanego kolejne samochody.
– Perfidnie użyto nazwy „obwodnica”, żeby turysta, który tu nie mieszka, myślał, że to wyprowadzi ruch z miasta. To wprowadzi ruch do miasta! – mówił Radiu Kraków jeden z uczestników protestu.
„Podcinamy gałąź, na której siedzimy”
Mieszkańcy obawiają się, że budowa drogi oznaczać będzie utratę domów lub części działek. Ci, których nieruchomości znajdą się w sąsiedztwie trasy, boją się hałasu, spalin i spadku wartości posesji.
– Wpuszczenie większej liczby samochodów do miasta spowoduje, że po pierwsze stanie się ono niemożliwe do mieszkania, a po drugie jego rozwój pójdzie w takim kierunku, że doprowadzi do zagłady Zakopanego. To podcinanie gałęzi, na której siedzimy – przekonywała Ewa Ross-Baczyńska, przewodnicząca protestu.
Według informacji Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie preferowany wariant obwodnicy wymagałby rozbiórki około 60 budynków, w większości gospodarczych. Trasa miałaby połączyć rejon mleczarni na Skibówkach z rondem Chramca, prowadząc m.in. ulicą Powstańców Śląskich i wzdłuż Zakopianki.
Burmistrzowie wyszli do protestujących
Do zgromadzonych przed urzędem mieszkańców wyszli burmistrzowie Zakopanego. Tłumaczyli, że inwestycja znajduje się na bardzo wczesnym etapie przygotowań i nikt nie zna jeszcze jej ostatecznego przebiegu. Trwają konsultacje społeczne i uzgodnienia.
Przedstawiciele władz miasta zapowiedzieli dalsze rozmowy z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Krakowie. Przypomnieli również, że o budowie północnej obwodnicy Zakopanego mówi się od ponad 50 lat.
Sprzeciw mieszkańców narasta
Czwartkowy protest to kolejna odsłona sporu o planowaną drogę. W poniedziałek, 26 października, kilkadziesiąt osób uczestniczyło w posiedzeniu Komisji Urbanistyki i Rozwoju. Mieszkańcy przekazali wówczas projekt rezolucji wzywającej radnych do sprzeciwu wobec inwestycji.
W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"
Protestujący przekonują, że Zakopane powinno przede wszystkim ograniczać ruch samochodowy, rozwijać transport publiczny i poprawiać warunki dla pieszych, zamiast budować kolejne drogi.
Ostateczny wariant przebiegu północnej obwodnicy ma zostać wybrany w ramach postępowania środowiskowego.