Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Fiakrzy liczą straty, TPN analizuje ankiety. Przyszłość dorożek do Morskiego Oka nadal nieznana

Miał być miesiąc testów, ale na ich zakończenie trzeba jeszcze poczekać. Spotkanie w tatrzańskim starostwie nie przyniosło decyzji o powrocie fasiągów do Włosienicy, na który liczyli fiakrzy. Zaprzęgi nadal będą dojeżdżać do Wodogrzmotów Mickiewicza. Przewoźnicy mówią o zarobkach mniejszych o połowę i problemach z postojem koni. Park analizuje ankiety przeprowadzone we wrześniu wśród turystów. We wtorek rozpoczęto podsumowanie pilotażu. Sam pilotaż.. trwa jednak dalej.

Fiakrzy liczą straty, TPN analizuje ankiety. Przyszłość dorożek do Morskiego Oka nadal nieznana
Fot. Regina Korczak-Watycha

Od 1 września trasa zaprzęgów konnych na drodze do Morskiego Oka jest krótsza o ponad połowę. Zamiast około 7 kilometrów z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy, konie pokonują niespełna 3 - do Wodogrzmotów Mickiewicza. Pilotaż ma sprawdzić organizację przewozów przed wprowadzeniem docelowego systemu: zaprzęgów na krótszym odcinku i autobusów elektrycznych kursujących do Włosienicy. Takie zmiany mają ograniczyć pracę koni.

Według wcześniejszych zapowiedzi starosty tatrzańskiego, testy miały potrwać miesiąc. Fiakrzy liczyli więc, że w październiku znów będą wozić turystów na dawnej trasie. Wrzesień upłynął, a we wtorek przedstawiciele parku, samorządów i przewoźników spotkali się, by - jak wyjaśnia starosta - rozpocząć podsumowanie.

- Przewoźnicy liczyli na to, że w październiku będą jeździć po staremu. Do tego dzisiaj nie doszło - mówi starosta Andrzej Skupień. - Pewnie ten październik będzie jeszcze okresem pilotażowym - dodaje.

Niewykluczony jest natomiast powrót zaprzęgów na dawną trasę zimą. Skupień zapowiada, że od listopada transport ma działać według wcześniejszych zasad zimowych, a autobusy przestaną kursować ze względów bezpieczeństwa. Nie wskazuje jednak wprost, czy konie będą wtedy dojeżdżać do Włosienicy.

- Rozmawialiśmy też o tym, że zbliżająca się zima to jest powrót do tego, co zawsze zimą, tej formy, która zimą obowiązywała - mówi starosta.

Jak wyjaśnia, zimowe zasady przewidziano już we wcześniejszym porozumieniu. Zimą strony mają również pracować nad docelową organizacją transportu na kolejny sezon.

Pilotaż potrwa dłużej. Na podsumowanie trzeba poczekać

Fiakrzy przedstawili swoje uwagi. Park opracowuje odpowiedzi turystów. Wyniki ankiet i zastrzeżenia przewoźników mają następnie trafić do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Dopiero po wspólnej ocenie mają zapaść dalsze ustalenia. Pojawiła się też data. Na razie dotycząca informacji o podsumowaniu.

- Wstępnie się umówiliśmy, że w okolicach 15 października jakieś informacje dostaniemy - mówi wójt Bukowiny Tatrzańskiej, Andrzej Pietrzyk.

Termin zakończenia pilotażu pozostaje otwarty. Co dokładnie badano w ankietach i jak odpowiedzi turystów wpłyną na decyzję? Tego po spotkaniu nie udało się wyjaśnić. Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski odszedł, nie odpowiadając na pytania czekających dziennikarzy. Przebieg rozmów relacjonowali samorządowcy i przedstawiciel przewoźników.

Fiakrzy: zarobki spadły o 50-60 procent

Dla fiakrów jedną z najpilniejszych spraw są zarobki. Prezes stowarzyszenia przewoźników Andrzej Mąka szacuje, że we wrześniu były one o 50-60 procent niższe. Tłumaczy, że skrócenie trasy oznacza tańszy przejazd, ale nie zmniejsza kosztów utrzymania koni.

- Cena jest dużo mniejsza, a wydatki są te same - mówi.

Podkreśla, że pieniądze zarobione w sezonie muszą wystarczyć również na słabsze miesiące. Według Mąki część turystów rezygnuje z przejazdu, gdy dowiaduje się, że zaprzęgi kończą kurs przy Wodogrzmotach. Innych zniechęca oczekiwanie na komplet dziesięciu pasażerów. Jak opowiada, zdarza się, że osoby wybierające spacer docierają w okolice postoju, zanim dogoni je fasiąg.

Zastrzeżenia fiakrów dotyczą również postoju przy Wodogrzmotach. Wskazują na nawierzchnię, błoto po deszczu, brak ciepłej wody i turystów wchodzących między konie. Skarżą się także na hałas oraz zapachy z pobliskich toalet. Fiakrzy obawiają się skutków dłuższego postoju zwierząt w chłodzie i błocie. Podkreślają, że może to prowadzić do rozwijania się chorób.

Podczas spotkania rozmawiano o poprawie postoju. Według uczestników, Tatrzański Park Narodowy wyraził gotowość do wprowadzenia usprawnień. Fiakrzy mają przedstawić postulaty na piśmie. Zakres prac i termin ich wykonania pozostają do ustalenia.

Co z dostępnością Morskiego Oka?

Wójt Bukowiny Tatrzańskiej zwraca z kolei uwagę na dostępność Morskiego Oka. Jego zdaniem przewozy powinny umożliwiać dotarcie w okolice jeziora również osobom, które nie są w stanie przejść całej drogi, oraz rodzinom z małymi dziećmi.

- Kto może, to niech idzie - mówi Pietrzyk. Zastrzega jednak, że inni również powinni mieć możliwość zobaczenia jeziora.

Wójt nie spodziewa się pomyślnego dla fiakrów wyniku ankiety. Przyznaje przy tym, że nie zna pytań które w niej zawarto. Jak przekazał, dyrektor parku obiecał przyspieszyć prace nad podsumowaniem.

Na razie zaprzęgi pozostają na skróconej trasie, a strony czekają na zapowiedziane informacje. Data decyzji o dalszych zasadach przewozów jest nie znana.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego