Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy na Podhalu zacznie działać kolej aglomeracyjna?

Lada moment ruszy budowa węzła drogowego w Poroninie, a w przyszłym roku budowa mostu w Białym Dunajcu. Szansą na łatwiejszy przejazd przez Podhale mogłaby być podhalańska kolej aglomeracyjna, którą chcą zorganizować okoliczni samorządowcy. Pomysł popierają także aktywiści działający na rzecz rozwoju transportu na trasie pod Tatry.

Czy na Podhalu zacznie działać kolej aglomeracyjna?
Dworzec w Rabce. Fot. RK

Obecnie między Rabką a Nowym Targiem dziennie kursują cztery pociągi, około co pięć godzin. Z pomysłem dodatkowych połączeń wyszli niedawno samorządowcy z Podhala, którzy zaproponowali zwiększyć tę liczbę czterokrotnie. Dla przykładu między 6 a 22 pociągi mogłyby jeździć co godzinę. W porównaniu z komunikacją autobusową to i tak mało, ale kolej stałaby się wreszcie jakąkolwiek alternatywą.

Piotr Manowiecki z kampanii społecznej Pociąg-Autobus-Góry wskazuje, że na taką inicjatywę Podhale czekało od lat. "Dziś już chyba dla wszystkich jest oczywiste, że transport na Podhalu to klęska. Nie kolejne inwestycje drogowe, a inwestycje w transport publiczny są rozwiązaniem dla wiecznych korków, smrodu spalin i hałasu. Każda wolna przestrzeń zamienia się w parking" - twierdzi Manowiecki. 

Jak dodaje Piotr Manowiecki, dobre jest to, że w projekt angażują się podhalańscy samorządowcy. Wśród nich jest większość wójtów i burmistrzów z miejscowości leżących wokół linii z Zakopanego do Rabki. "Liczymy, że pomysł zostanie zrealizowany i zyska poparcie władz, marszałka" - dodaje Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego.

W porannej rozmowie Radia Kraków marszałek Jacek Krupa powiedział, że Koleje Małopolskie dojadą z Krakowa do Zakopanego najwcześniej za 2-3 lata. Choć największe nadzieje wiązane są z powstaniem linii z Podłęża do Piekiełka. 

Problemem nie jest kto będzie jeździł, ale jak szybko. Aktualnie nie da się zejść poniżej 3 godzin, dlatego pociąg na tej trasie nigdy nie będzie konkurował z samochodem czy autobusem - mówił marszałek Krupa. CZYTAJ

A jaki los czeka samo Podhale? Przed uruchomieniem dodatkowych połączeń trzeba przygotować jeszcze dokument, który pomoże zrealizować inwestycję. Samorządowcy planowali poświęcić na to trzy miesiące oraz pięćdziesiąt tysięcy złotych. Według informacji zdobytych przez Radio Kraków, urząd marszałkowski chce przygotować w tej sprawie kolejne studium transportowe dla Podhala. To opóźni start dodatkowych połączeń pomiędzy Rabką a Zakopanem. Dlaczego nie można uruchomić pociagów wcześniej? Czekamy na komentarz marszałka Jacka Krupy w tej sprawie. 

60% całego ruchu na drodze pomiędzy Rabką a Zakopanem generują mieszkańcy Podhala. Planowane przez samorządowców pociąg zatrzymywałby się na 14 stacjach między tymi miejscowościami. Pokonanie całej trasy miałoby zająć około 45 minut.

(Bartłomiej Grzankowski/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania