Grupa młodych ludzi zebrała w ostatnich tygodniach ponad 3 tysiące podpisów mieszkańców w sprawie zorganizowania referendum. I w głosowaniu zapadła by decyzja czy tzw. policja municypalna w ogóle potrzebna jest stolicy Podhala. Zdaniem organizatorów całej akcji - 800 tysięcy złotych, które Nowy Targ wydaje na działanie strażników to stanowczo za dużo.
Szymon Fatla i Marek Jasiura - przedstawiciele stowarzyszenia "Wolnościowe Podhale" podkreślają, że to mieszkańcy powinni decydować o takich sprawach.
- Niech zadecydują obywatele - mówią Radiu Kraków pomysłodawcy referendum - My uważamy, że straż miejska jest kosztowna. A miasto powinno szukać oszczędności gdzie się da. Sprawami porządkowymi powinna zająć się policja z pomocą odpowiednich urzędników.
Z kolei władze Nowego Targu twierdzą, że straż miejska jest po prostu niezbędna. Przypominają, że wbrew wielu innym miastom i gminom tutaj strażnicy miejscy zajmują się nie karaniem kierowców za przekroczenie prędkości, a przede wszystkim patrolowaniem miasta i kontrolą m.in. tego, co w piecach palą mieszkańcy miasta. Urzędnicy tłumaczą również, że policja nie ma ani czasu ani pieniędzy na zajmowanie się takimi drobnymi sprawami, jakie obecnie nadzoruje straż miejska.
(Przemek Bolechowski/ew)