Prawie 15 centymetrów śniegu przybyło na Kasprowym Wierchu w Tatrach. Tyle wynosi grubość pokrywy śnieżnej na szczycie. Wyżej w górach nadal sypie. Nie jest wykluczone, że śniegu spadnie jeszcze więcej.
Posłuchaj co mówi kierownik zakopiańskiej stacji IMGW, Paweł Parzuchowski
Biało zrobiło się już powyżej górnej granicy lasu, na wysokości około 1600 metrów. Do środy rano miejscami może spaść jeszcze kilkanaście centymetrów śniegu. Wyżej szlaki są zasypane i bardzo śliskie.
- Dodatkowym utrudnieniem jest silny wiatr i niski pułap chmur w partiach graniowych. To może ograniczać widzialność, prowadzić do utraty orientacji w terenie i pobłądzeń - mówi przewodniczka tatrzańska, Weronika Błaszkiewicz.
W niższych partiach gór pada deszcz. Dla powiatu tatrzańskiego do północy obowiązuje ostrzeżenie pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami.
Białych szczytów nie widać jednak z Zakopanego, zasłaniają je niskie chmury.
- Na graniach mocno wieje, dlatego miejscami mogły powstać zaspy o głębokości kilkudziesięciu centymetrów. Miejscami, gdzie wiatr nawiał zaspy, śniegu skumulowało się więcej, nawet 30-40 cm. Średnia pokrywa to jednak 15 cm. Pokrywa może przyrosnąć o kolejne 10-15 cm. W Tatrach woda jest teraz na wagę złota. Mamy wielki niedobór wody opadowej. Ten deszcz i śnieg nieco poprawi sytaucję - mówi kierownik zakopiańskiej stacji IMGW, Paweł Parzuchowski.
Dla porównania, trzydzieści lat temu o tej porze na Kasprowym Wierchu leżało aż osiemdziesiąt dziewięć centymetrów śniegu.
Pod koniec tego tygodnia w górach ma się ocieplić. Możliwe są także rozpogodzenia.