Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Akcja TOPR na Giewoncie: pijany turysta odzyskał przytomność i stał się agresywny

Pełne ręce roboty mieli ostatnio ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W miniony weekend pomogli 19 osobom. Nie obyło się też bez agresji ze strony potrzebujących pomocy. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło pijanego turysty w rejonie Giewontu. Mężczyzna był nieprzytomny i wychłodzony. Ratownicy znieśli go na noszach do Doliny Kondratowej, a następnie przewieźli quadem do Kuźnic.

Akcja TOPR na Giewoncie: pijany turysta odzyskał przytomność i stał się agresywny
fot: Barbra Hadowska/ Kronos Media

Posłuchaj co mówi ratownik TOPR, Krzysztof Gołąb

- Osoba pod wpływem alkoholu była głęboko nieprzytomna. Ona była pod kopułą szczytową Giewontu. Kilku ratowników musiało transportować go w noszach, asekurując się technikami linowymi. Podczas przekazywania do ambulansu ten człowiek zaczęła zachowywać się agresywnie. Na miejsce została wezwana policja, która go przejęła - relacjonuje ratownik TOPR, Krzysztof Gołąb.

Wyprawa zakończyła się przed godziną 23:00. Mężczyzna został przekazany policji, żeby wytrzeźwieć.

Większość pozostałych interwencji dotyczyła urazów spowodowanych poślizgnięciami na oblodzonych szlakach. W sobotę po godzinie 9:00 pomocy potrzebowała turystka, która utknęła w żlebie Krowiniec i nie była w stanie samodzielnie zejść. Została sprowadzona w dół i przetransportowana do Zakopanego.

Później ratownicy interweniowali między innymi pod Czerwoną Przełęczą, gdzie poszkodowana doznała urazów kończyn, a także w rejonie schroniska Ornak. Tam turystka po upadku na lodzie uderzyła się w głowę.

Po południu pomocy wymagał również narciarz skiturowy, który podczas zjazdu z Rakonia złamał kość podudzia. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.

Równie intensywna była niedziela, 15 marca. Przed południem śmigłowiec przetransportował do szpitala turystkę, która zraniła się rakiem w łydkę w rejonie Dolinki za Mnichem. Kolejna interwencja dotyczyła urazu biodra po upadku na oblodzonej Drodze pod Reglami.

Po południu ratownicy zostali wezwani do poważnego wypadku taternickiego na wschodniej ścianie Kościelca. Podczas wycofu z drogi wspinaczkowej doszło do odspojenia bloku skalnego, w wyniku czego taterniczka doznała skomplikowanego urazu dłoni. Ratownicy desantowali się ze śmigłowca, udzielili pomocy w ścianie i ewakuowali poszkodowaną wraz z partnerem. Kobieta trafiła do zakopiańskiego szpitala.

W Tatrach nadal panują pełne warunki zimowe. Na szlakach zalega lód, a wyżej śnieg. Bez odpowiedniego sprzętu, czyli raków, czekana, kasku i lawinowego ABC oraz umiejętności jego użycia, poruszanie się w górach może być bardzo niebezpieczne. Zalecają także dostosowanie planów do własnego doświadczenia i zachowanie szczególnej ostrożności.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"