Dokładnie 90 lat temu na Kasprowy Wierch po raz pierwszy wyjechała kolejka, a to oznacza, że Polskie Koleje Linowe świętują dzisiaj (15 marca) okrągły jubileusz. Budowę kolejki rozpoczęto w 1935 roku, skończono po 227 dniach. Na urodziny kolejki przyjechali goście, a uroczystość odbywa się oczywiście na szczycie.
Posłuchaj materiału Filipa Drożdża.
Nie zabrakło też legendarnego przewodnika tatrzańskiego Apoloniusza Rajwy, który w tym roku kończy 92 lata. Wspominał dzień, w którym przyjechał z mamą do Kuźnic i pierwszy raz zobaczył kolejkę:
Nie wyjechałem wtedy kolejką na górę, bo mama jak zobaczyła to pudełko wiszące, przestraszyła się, że urwie. Powiedziała: "Ty tu zostań, przynajmniej ty przeżyjesz". Zostałem wtedy na dole, a ona pojechała, razem z ciotkami, na górę. Był 14 września 1947 roku. A dziś wyjechałem znowu, po 79 latach, może po raz ostatni. Poza tym to ja jestem dwa lata starszy od kolejki.
Kolejka na Kasprowy Wierch ma 90 lat. Jubileusz będzie świętowany na szczycie
Z okazji jubileuszu dzisiaj na Kasprowym Wierchu można zobaczyć pokazy narciarstwa na zabytkowym sprzęcie. Uczestnicy są przebrani w stare, często przedwojenne stroje. Takie ubrania mają też na sobie pracownicy PKL, przewodnicy tatrzańscy są w strojach ludowych. To prawdziwa podróż w czasie. I jest częścią obchodów jubileuszu istnienia Polskich Kolei Linowych.
Dzisiaj z kolejki linowej, według szacunków grupy PKL, korzysta ponad 600 tys. osób rocznie. Spółka zarządza ośmiona ośrodkami na południu Polski.
Kolej na Kasprowy Wierch była jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć inżynieryjnych II Rzeczypospolitej. Prace rozpoczęto 1 sierpnia 1935 roku, inwestycji ukończono w niespełna siedem miesięcy – tempo uznawane wówczas za wyjątkowe nawet w skali Europy.
W lutym 1936 roku pierwsi pasażerowie dotarli na Myślenickie Turnie, a miesiąc później – 15 marca – uruchomiono pełne połączenie z Kuźnic na Kasprowy Wierch. W 25. rocznicę uruchomienia kolei ówczesny minister komunikacji Józef Popielas pisał o budowniczych: „Ich zapał i upór pomogły przezwyciężyć rozliczne trudności, grożące tej pięknej inicjatywie. Roboty trwały niespełna siedem miesięcy… Prowadzono je nie tylko szybko, ale i nad podziw solidnie".