Chodzi o trzech mieszkańców Kalisza, która na swoim samochodzie przykleili kartkę z napisem "pomocy, on nas porwał" i wybrali się na podróż po Małopolsce. W kilku miejscach kartkę zauważyli przechodnie, którzy poinformowali policję. Mundurowi wysłali wezwanie do wszystkich radiowozów. W stan gotowości postawione zostały m.in. patrole w Krakowie.
Samochód udało się odnaleźć po kilku godzinach. Okazało się, że trójka znajomych kartkę za szybą umieściła dla żartu. "Policyjna maszyna ruszyła. Zaangażowaliśmy w to sporo sił prewencji, policjantów kryminalnych. Oni w tym czasie mogli normalnie patrolować miasto i reagować na inne zdarzenia, gdzie pomocy mogli potrzebować inni ludzie" - mówi Krzysztof Łach z małopolskiej policji.
Trójka znajomych z Kalisza stanie przed sądem. Grozi im kilka tysięcy złotych grzywny.
(Karol Surówka/ko)