Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wykupione ubezpieczenie nie wystarczyło. Zapłacą pół miliona złotych za powrót do Polski

To miała być szybka wakacyjna przygoda — skończyła się jednak poważnym wypadkiem. Pan Tomasz, 26-letni lekarz z Małopolski, podczas wycieczki turystycznej w Uzbekistanie spadł z konia i doznał urazu głowy. Jest nieprzytomny i zaintubowany. Obecnie przebywa w szpitalu w Samarkandzie i czeka na transport do Polski. Rodzina na własny koszt musi opłacić leczenie i podróż specjalnym samolotem, mimo że mężczyzna był ubezpieczony.

Wykupione ubezpieczenie nie wystarczyło. Zapłacą pół miliona złotych za powrót do Polski
Fot. Pani Anna

Rodzina Pana Tomasza usłyszała, że jazda konno w Uzbekistanie nie jest typową aktywnością turystyczną, którą obejmuje wykupione przez niego ubezpieczenie. Mężczyzna trafił do szpitala w Kitap, ale ze względu na niski poziom opieki przetransportowano go do Samarkandy — tam jednak nie jest dużo lepiej.

Pomoc, która tam wstępnie została mu udzielona, tak naprawdę ograniczyła się do intubacji, przejęcia oddechu przez respirator. Jedyne, co mogą wykonać to klasyczne zdjęcia rentgenowskie, no i Tomek miał praktycznie tylko zdjęcie klatki piersiowej i czaszki

- mówi Anna, narzeczona pana Tomasza.

Stan mężczyzny jest ciężki, ale stabilny. 26-latek wymaga jednak profesjonalnej pomocy. Rodzina i bliscy w ciągu niespełna 7 godzin na internetowej zrzutce zebrali pół miliona złotych, których potrzeba na transport do Polski specjalnym samolotem medycznym. Jest szansa, że dzięki wsparciu internautów przylecą nim już jutro:

To jest samolot przystosowany do działań medycznych, czyli jest tam cała aparatura medyczna z respiratorem, z tlenem, z pompami, lekami i oczywiście odpowiednim personelem medycznym. Zwykle na pokładzie jest dwóch polotów, pielęgniarz lub ratownik i lekarz.

Pani Anna apeluje do naszych słuchaczy, by zwracali uwagę na warunki umowy z ubezpieczycielami. Apeluje jednak, by nie żałować dodatkowych pieniędzy, zwłaszcza gdy ktoś planuje coś więcej niż spacery po plaży.

Jakie ubezpieczenie warto kupić?

Jeśli lubimy aktywność fizyczną — to przede wszystkim ubezpieczenie od sportów wysokiego ryzyka lub sportów ekstremalnych, bo trzeba pamiętać, że większość zorganizowanych wyjazdów zawiera tylko ubezpieczenie podstawowe — wyjaśnia Barbara Majewska z jednego z krakowskich biur podróż.

Takie ubezpieczenie obejmuje zdarzenia związane z nagłymi zachorowaniami, ale już nie choroby przewlekłe. Obejmuje zdarzenia związane z wypoczynkiem, uprawianiem turystyki amatorskiej, czyli np. pływanie na rowerku. Podobnie jest z jazdą konną, to będzie obejmowało przejażdżkę na kucyku prowadzonego przez kogoś, ale nie będzie obejmowało już jazdy konnej przez stepy.


Warto dokładnie czytać szczegóły ubezpieczenia — każda firma ma swoje definicje — można dokonać jednak pewnego uproszczenia.

Sporty wysokiego ryzyka to są takie sporty jak np. jazda konna czy jazda na quadach coś, co może nam się częściej zdarzyć niż w zwykłym uprawianiu sportów, a sporty ekstremalne to wszystkie sporty powietrzne.

Tego typu ubezpieczenia z reguły są najdroższe, ale i tak przy tygodniowym wyjeździe można zmieścić się w granicach 200 złotych.


Można także kupić ubezpieczenie od skutków chorób przewlekłych, np. jeśli leczymy się u kardiologa i bierzemy leki. Jest jeszcze ubezpieczenie kosztów rezygnacji z podróży — z reguły to 3% wartości wyjazdu.

Ważny paszport, tani bilet lotniczy i dobre ubezpieczenie - o udanych wakacjach z Pawłem Kunzem

Bartek Piziak

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania