To nie była pierwsza interwencja w mieszkaniu właściciela świnek morskich w Wadowicach. Jak ustaliła reporterka Radia Kraków, rok temu obrońcy zwierząt i policjanci odebrali już mężczyźnie kilkadziesiąt zwierzaków. Trzy świnki zostały pod jego opieką, a sprawę umorzono. Teraz doszło do podobnej sytuacji.
Posłuchaj co mówi Joanna Repel z Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami
Gryzonie przebywały w skrajnie złych warunkach. Część z nich była martwa.
- Dużo więcej było trupów niż żywych. Część była niepoliczalna, bo uległa już całkowitemu rozkładowi. Wszystko działo się za zamkniętymi drzwiami. Gdyby nie osoba zgłaszająca, nadal byśmy nie wiedzieli o dramacie tych zwierzaków. Częśc z nich jest w bardzo złym stanie. Prawdopodobne jest, że one także odejdą - relacjonuje Joanna Repel z Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami.
Trzy świnki, zaraz po tym jak trafiły do kliniki, zmarły. 29 kolejnych jest pod opieką weterynarzy.
Policja bada sprawę pod kątem znęcania się nad zwierzętami.
Makabryczne odkrycie w Wadowicach. Martwe i skrajnie zaniedbane świnki morskie