Elżbieta Łaski, która uderzyła w twarz burmistrza Wadowic Mateusza Klinowskiego, musi zapłacić grzywnę wysokości prawie 4 tysięcy złotych. Tak zdecydował sąd rejonowy w Wadowicach. Do awantury w magistracie doszło w grudniu 2015 roku kiedy kobieta, mimo sprzeciwu burmistrza, próbowała nagrywać telefonem obrady miejskiej komisji. Klinowski próbował wyprowadzić ją z sali. Wtedy doszło do szamotaniny, podczas której został uderzony. Wyrok nie jest prawomocny.
Awantura wybuchła dwa i pół roku temu, gdy kobieta próbowała nagrywać burmistrza, mimo że ten nie wyraził na to zgody. Jak zeznawała przed sądem, burmistrz wyrwał jej telefon z ręki i dlatego kilkukrotnie uderzyła go w twarz. Prokuratura postawiła jej zarzuty ataku na funkcjonariusza publicznego.
Elżbieta Łaski, znana z otwartej krytyki burmistrza Wadowic, odpowiadała także za naruszenie miru domowego w magistracie. Weszła bowiem do gabinetu asystentki burmistrza i nie chciała go opuścić. Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze mieli problem z wyprowadzeniem kobiety, dlatego po kilku ostrzeżeniach została zakuta w kajdanki i wyprowadzona siłą.
Sąd nakazał Łaski wypłacenie zadośćuczynienia burmistrzowi i jego asystentce. Ma także pokryć koszty sądowe. Wyrok nie jest prawomocny.
(Joanna Orszulak/ko)