Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Związkowcy i zarząd Azotów nie doszli do porozumienia. Teraz czas na mediatora

Mediator ma pomóc zakończyć spór zbiorowy w tarnowskich Azotach. Po blisko trzech miesiącach rozmów związkowcy i zarząd nie doszli do porozumienia. Strony podpisały protokół rozbieżności, a związki przygotowują pismo do ministerstwa w sprawie wyznaczenia mediatora. Jednym z głównych punktów sporu pozostają wynagrodzenia.

Związkowcy i zarząd Azotów nie doszli do porozumienia. Teraz czas na mediatora
Protest z 22.09.2026 r. Fot. B. Maziarz/RK

Związkowcy domagają się między innymi podwyżki wynagrodzeń o 1500 złotych. Jak przyznają, jedyna propozycja, która padła podczas rokowań, zakładała wzrost płac o 200 złotych.

– To jest policzek dla pracowników. Od trzech lat, właściwie już czwarty rok, nie mamy podwyżek. Wynagrodzenia są już bliskie płacy minimalnej, a to jest spółka strategiczna. Pracują tam specjaliści, którzy powinni być dobrze opłacani – mówi Paweł Baran, prezes Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w tarnowskich Azotach.

Zarząd chciał czasu do listopada

Zarząd Grupy Azoty zaproponował wydłużenie rozmów i poprosił związkowców o czas do listopada na przygotowanie nowej propozycji płacowej.

– Wynika to z potrzeby uwzględnienia w planie finansowym danych dotyczących zmiennej sytuacji na rynku gazu oraz procesów, które są obecnie realizowane w spółce, takich jak emisja akcji czy umowa z bankami – mówi Grzegorz Kulig, rzecznik Grupy Azoty.

Związkowcy nie zgodzili się jednak na dalsze czekanie. Zarząd podtrzymuje, że obecna sytuacja finansowa spółki nie pozwala na spełnienie oczekiwań strony społecznej.

Według wyliczeń Grupy Azoty realizacja wszystkich żądań związkowców oznaczałaby około 550 milionów złotych dodatkowych kosztów rocznie.

Nastroje coraz gorsze, możliwy strajk

Związkowcy przekonują, że sytuacja w zakładzie jest napięta, a nastroje wśród pracowników z dnia na dzień się pogarszają. Paweł Baran podkreśla, że część wynagrodzeń jest niewiele wyższa od płacy minimalnej. Pracownicy są też rozczarowani brakiem nagród z okazji Święta Pracowników.

Spółka, która przez lata była jednym z najbardziej atrakcyjnych pracodawców w regionie, dziś zmaga się również z brakami kadrowymi.

Pracuję w Azotach już 37 lat. Od dwóch lat tak naprawdę nie ma dnia, żeby na stronie internetowej nie wisiało ogłoszenie o pracy. Wcześniej to były pełne szuflady podań. Sytuacja jest naprawdę napięta – ocenia Paweł Baran. 

W dalszych rozmowach między pracodawcą a związkowcami ma pomóc mediator. Jeśli także mediacje zakończą się fiaskiem, związkowcy nie wykluczają strajku.

Pracownicy Grupy Azoty pikietowali w Tarnowie. „To dopiero początek”

Bartłomiej Maziarz

Kolejne rozmowy dotyczące sytuacji w Grupie Azoty, z udziałem wszystkich związków zawodowych działających w Grupie, zaplanowano na czwartek.

"W czwartek komisja ponownie spotka się z zarządem, tym razem w Puławach, aby rozmawiać o sytuacji grupy i najważniejszych kwestiach pracowniczych. Zarząd pozostaje otwarty na dialog i chce pracować nad rozwiązaniami, które będą uwzględniały zarówno oczekiwania pracowników, a jednocześnie będą możliwe do udźwignięcia przez grupę" – mówi Grzegorz Kulig. 

Podczas spotkania mają być omawiane kolejne działania zmierzające do poprawy sytuacji finansowej spółki. Wśród nich ma pojawić się także propozycja sprzedaży należącej do Grupy Azoty tarnowskiej spółki Koltar.

Grupa Azoty jest największym pracodawcą w regionie tarnowskim. W zakładzie i powiązanych z nim spółkach pracuje blisko 3500 osób.

Komentarze

Powiązane

  • Morawiecki w Tarnowie o Grupie Azoty: „Dość niszczenia polskiego przemysłu”. Jest reakcja spółki

    Jakub Sajdak

  • „Unicestwiają Grupę Azoty”. W. Krajewski (Rozwój Plus) uderza w rząd i broni decyzji z czasów Morawieckiego

    Jacek Bańka

  • Co dalej z udziałami Tarnowskich Wodociągów? Grupa Azoty dostała opinię Prokuratorii Generalnej

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego