Plany występów żużlowców Motoru Lublin w Tarnowie przerodziły się w ostrą wymianę zdań. Pomysł wydaje się być już przegrany. Lublinianie rozmawiali o występach na stadionie w tarnowskich Mościcach w czasie remontu własnego obiektu. Kiedy zaczęli szukać alternatywnych obiektów, prezydent Jakub Kwaśny na antenie Radia Kraków powiedział, że odbiera to jako niegrzeczną próbę nacisku. Teraz w ostry sposób odpowiedział na to prezes Motoru.
Poszło o pieniądze. W rozmowie z Radiem Kraków prezydent Jakub Kwaśny podkreślał, że miasto nie chce zarabiać na podbramkowej sytuacji Motoru, ale też - jak zaznaczył - miasto nie będzie dokładało do tego interesu. Chodziło przede wszystkim o dostosowanie oświetlenia stadionu w tarnowskich Mościcach do wymogów PGE Ekstraligii, ale także powiększenie liczby miejsc siedzących, co w sumie miałoby kosztować nawet 6 milionów złotych.
Prezes żużlowego Motoru Lublin Jakub Kępa na łamach portalu sportowefakty.wp.pl przekonywał, że prezydent Tarnowa od początku wiedział, że Lublinianie oczekują od miasta dostosowania toru i stadionu do minimalnych wymogów.
Motor Lublin jednak nie pojedzie w Tarnowie? Prezydent miasta mówi o próbie nacisku
Prezes Motoru ma inne zdanie od władz Tarnowa także w sprawie starań o ewentualne odstępstwa od wymogów u władz ligi. Prezydent Jakub Kwaśny uważa, że to Lublinianie powinni się postarać o złagodzenie warunków podczas tymczasowych występów w Tarnowie, a prezes Motoru, że to leżało po stronie właściciela obiektu, czyli miasta Tarnowa.
Zdaniem prezesa Motoru, władze Tarnowa nie zauważyły potencjalnych korzyści z występów Lublinian w Tarnowie. Prezydent Kwaśny na antenie Radia Kraków mówił, że miasto zaprasza Motor do Tarnowa, ale nie za wszelką cenę. Na ten moment wszystko na to wskazuje, że Lulinianie będą startowali w PGE Ekstralidze na stadionie w Gnieźnie.
Na początkowym etapie kontaktów miedzy miastem Tarnów i Motorem oraz miastem Lublin rozmawiano o możliwości przeniesienia części oświetlenia oraz krzesełek z remontowanego stadionu na Lubelszczyźnie na obiekt w Mościcach, ale okazało się to nieopłacalne.
Po upadku klubu żużlowego na torze w Tarnowie startują wychowankowie szkółki żużlowej Janusza Kołodzieja. Organizowane są tam także zawody juniorskie, natomiast na murawie występują zawodnicy futbolu amerykańskiego klubu Hunters Tarnów.
W odniesieniu do słów prezydenta Tarnowa o tym, że miasto nie chciało zarabiać na obecności Motoru, prezes Kępa na łamach portalu sporotowefakty.wp.pl powiedział, że władze Tarnowa chciały czerpać zyski ze sprzedaży biletów na spotkania Motoru w PGE Ekstralidze oraz zysków z reklamy na stadionie w tarnowskich Mościcach. Z kolei prezydent Jakub Kwaśny podkreślał w rozmowie z Radiem Kraków podkreślał, że zależało mu tym, żeby część biletów mogli kupować także mieszkańcy Tarnowa i regionu.