We wtorek w tarnowskich Azotach doszło do groźnego wypadku. Młody mężczyzna, który obsługiwał taśmociąg stracił rękę. Lekarzom z krakowskiego szpitala im. Rydygiera udało się ją przyszyć.
- Nasz pracownik jest pod troskliwą opieką w szpitalu w Krakowie - powiedział Radiu Kraków członek zarządu Grupy Azoty, Artur Kopeć. Sprawą wypadku w tarnowskich Azotach zajmuje się prokuratura oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Została też powołana komisja wypadkowa. Czekamy na wnioski - dodaje Artur Kopeć.
Tymczasem właśnie o bezpieczeństwie dyskutowali dziś w zakładach w Mościcach prezesi największych spółek chemicznych w Polsce. Chcą razem działać na rzecz poprawy bezpieczeństwa pracy, ochrony przeciwpożarowej oraz ochrony środowiska. Podpisali w tarnowskich Azotach deklarację w tej sprawie. Dzięki temu spółki Grupy Azoty, a także Anwil Włocławek mają poszerzyć współpracę z instytucjami kontrolnymi - wyjaśnia członek zarząd Grupy Azoty, Artur