Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Właściciel spalonego tarnowskiego Młyna Szancera wreszcie wykonał zalecenia nadzoru budowlanego

Właściciel tarnowskiego Młyna Szancera unikał i kwestionował konieczność wykonania prac zabezpieczających spalony budynek. W efekcie otrzymał 10 tysięcy złotych kary. Po roku prace wreszcie wykonał i będzie mógł wystąpić o umorzenie grzywny.

Właściciel spalonego tarnowskiego Młyna Szancera wreszcie wykonał zalecenia nadzoru budowlanego
fot: B. Maziarz

Posłuchaj co mówi Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Tarnowie, Roman Górski

Pożar młyna Szancera w centrum Tarnowa, fot. P. Topolski
%gallery_39721%

„Kara została nałożona w takim celu, żeby wreszcie te zalecenia zostały wykonane. Ponieważ zostały wykonane, właściciel może wystąpić z wnioskiem o umorzenie kary. Dopóki kara nie jest ściągnięta przez komornika, jest taka możliwość” - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Tarnowie, Roman Górski.

Opustoszały budynek z połowy XIX wieku został podpalony w nocy z 4 na 5 kwietnia 2015 roku. Początkowo wydawało się, że trzeba będzie go zburzyć. Ostatecznie jednak - na podstawie ekspertyzy zleconej przez właściciela - nadzór budowlany zdecydował, że Młyn nie musi zostać rozebrany.

Właściciel przed rokiem został zobowiązany do zabezpieczenia budynku i przylegającego terenu. Kwestionował jednak między innymi konieczność rozbiórki ścian szczytowych budynku, ociągał się z pracami, później odwoływał od grzywny.

- Po roku wreszcie wykonał zalecenia - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Roman Górski. „Przede wszystkim chodziło o to, żeby ściany szczytowe zostały rozebrane. One są cienkie, nie miały żadnego oparcia i przy mocniejszym podmuchu wiatru mogły zostać zrzucone na ziemię. Te ściany zostały w 1/3 rozebrane i to nas zadowala”.

Jak dodaje Roman Górski, usunięte zostały także nadpalone elementy stropu i dachu, które zalegały na zewnątrz budynku, oraz zostały zabezpieczone wejścia do Młyna. „Właściciel ma od czasu do czasu przeglądać ten obiekt, żeby tam nic złego się nie działo. Jeżeli Młyn będzie ulegał dalszej destrukcji i powodował zagrożenie, będziemy dalej podejmować działania w tym kierunku”.

Nadzór nie widzi jednak potrzeby zamykania parkingu, który znajduje się przed budynkiem. „Wszystkie zwisające z Młyna po pożarze blachy zostały pościągane” - przekonuje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Piotr Kudelski po pożarze podtrzymywał plany zamienienia ruiny w restaurację lub hotel. Przed rokiem wystąpił jednak o zmianę planu zagospodarowania terenu - który przewidywał działalność kulturalną - na mieszkaniową. Sugerował nawet, że w Młynie Szancera mogą powstać apartamenty – lofty. Na to wstępnie zgodzili się radni i konserwator zabytków. Nie wiadomo jednak czy i to zostanie zrealizowane.

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania