Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wiceprezydent Tarnowa: urzędnicy nie uturdniają śledztwa

Tarnowski magistrat nie utrudnia pracy śledczych i jestem oburzony takim stawianiem sprawy - powiedział dzisiaj w Radiu Kraków wiceprezydent Tarnowa Henryk Słomka Narożański.


Wiceprezydent skomentował wczorajsze fragmenty posiedzenia w sprawie uchylenia aresztu dla prezydenta Tarnowa Ryszarda Ś. Prokurator sugerował, że śledczy mają problem z uzyskiwaniem potrzebnych im dokumentów w magistracie. Współpracujemy zarówno z ABW, jak i z prokuraturą - zapewniał Radio Kraków Słomka Narożański.

Wiceprezydent przyznał także antenie, że w urzedzie trwa sprawdzanie, jakie inwestycje w ostatnich latach realizowała w Tarnowie firma Strabag . To przedstawiciel tej firmy miał wręczyć prezydentowi Tarnowa łapówkę i to ona miała być faworyzowana przez Ryszarda Ś. w miejskich przetargach.

[Posłuchaj: ]

Słomka Narożański odniósł się też do zacytowanych wczoraj na posiedzeniu zeznań jednego ze świadków - przedstawiciel firmy budowlanej, który miał powiedzieć: "W Tarnowie mogliśmy wszystko". Według wiceprezydenta wcale nie musi świadczyć to o korupcji.

Zapis rozmowy Piotr Kopy z wiceprezydentem Tarnowa Henrykiem Słomką Narożańskim:

Pana zdziwiła wczorajsza decyzja sądu?



-
Tak, dziwi mnie także uzasadnienie prokuratorskie.


Czy pan bądź urząd mieliście kontakt z prezydentem od momentu jego zatrzymania?




- Nie, ten kontakt był zabroniony.


Wróćmy do tego, co powiedział prokurator. Powiedział, że urzędnicy nie pomagają w prowadzeniu śledztwa. Tak jest faktycznie?




- To mnie zbulwersowało, bo według mojej wiedzy zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Procedura zabezpieczenia dokumentów przez ABW wygląda tak, że przychodzą panowie i pokazują postanowienie, czego oczekują. Jest napisane np. „mogące stanowić dowód”. Skąd urzędnik może wiedzieć, co będzie istotne w sprawie? Owszem, była taka sytuacja, że po przekazaniu pewnej partii dokumentów okazało się, że jeszcze w innym miejscu była dodatkowa teczka i ją dokładali. I to spowodowało zarzut, że pracownicy utrudniają. Chcę oświadczyć, że tak nie jest. Urząd jest otwarty na współpracę z organami ścigania.


Co mogą oznaczać słowa, które padły też w wypowiedzi prokuratora - to cytat pracownika jednego z firm budowlanych - że: „W Tarnowie teraz można wszystko”?




- Nie rozumiem tego zupełnie. Czytam to z dwóch stron: negatywnie - ktoś sugeruje, że można załatwić sprawy niezgodnie z prawem, ale czytam to też pozytywnie. Specjalnie stworzyliśmy biuro obsługi przedsiębiorców, każdy, kto ma jakikolwiek pomysł, udaje się do tego biura i dostaje pełną obsługę urzędnika.


Myślę, że prokurator miał na myśli tę pierwsza interpretację.




- Myślę, że tak, ale z tym się nie zgodzę.


Czy w związku tym zatrzymaniem prezydenta jest dezorganizacja pracy w magistracie?




- Nie. Prace w urzędzie trwają. Teraz jest gorący okres, ponieważ pracujemy nad budżetem.


Pan był już proszony o składanie wyjaśnień w tej sprawie?




- Nie byłem.


A czemu nie powiedział pan wprost radnym na sesji nadzwyczajnej, ze to pan jest odpowiedzialny za nadzór budowlany?




- Oczywiście, tylko ja rozumiałem podtekst tego pytania. Cały czas mówię, że prezydenci są na końcu tej piramidy, ale nie czuję się do końca winny tej sytuacji.


Wczoraj padła pierwszy raz nazwa firmy STRABAG . Dużo inwestycji mieli?




- Jest to dwadzieścia kilka inwestycji.


Jak zatrzymanie prezydenta wpłynęło na kształtowanie budżetu?




- Jest tak samo, pracujemy nad budżetem. Teraz trwają prace biurowe. Teraz współpracujemy ze skarbnikiem.




Pan skarbnik miał opinię prawej ręki prezydenta. Jak ta współpraca wam się układa?




- Nie mogę narzekać.


Czy w budżecie znajdziemy jakieś spektakularne propozycje?




- Chcemy pomóc szpitalowi miejskiemu. W tym roku nie zrobiliśmy też nic ze ścieżkami rowerowymi.


A czy w budżecie znalazł się zapis, skąd weźmie się pieniądze, jeśli trzeba będzie zwrócić część dotacji?




- Takiego zapisu nie może być. Nawet gdyby taka procedura się rozpoczęła, wcale nie musi dotyczyć 2014 roku.




Przed chwilą do naszej redakcji dotarł komunikat, o tym, że 15 minut przed sesją będzie konferencja prasowa dotycząca ul. Krakowskiej. Czy w końcu pokazane będą utajnione ekspertyzy?




- Nie możemy ekspertyzy nadal pokazać, to powinien być dla nas argument podczas rozprawy sądowej, do której mam nadzieję, nie dojdzie.

(Agnieszka Wrońska, jg)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem