Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W całej Polsce trwa burza ws. wycinania drzew, tymczasem Tarnów obniża stawkę za wycinkę dla przedsiębiorców

Przez Polskę przetacza się fala protestów przeciwko wycince drzew na posesjach prywatnych, politycy zapowiadają ponowne zaostrzenie tego prawa, tymczasem Tarnów liberalizuje kwestię wycinki dla inwestorów. Od nowego roku samorządy mogą same ustalać opłaty dla przedsiębiorców za wycięcie drzew. Ministerstwo określiło jedynie maksymalną stawkę. Pozostał przy niej na przykład Kraków. W Tarnowie opłaty obniżono nawet siedmiokrotnie. Urzędnicy tłumaczą, że wysokie do tej pory opłaty nie przystawały do realiów tarnowskich i zachęcały do kombinowania.

W całej Polsce trwa burza ws. wycinania drzew, tymczasem Tarnów obniża stawkę za wycinkę dla przedsiębiorców
fot: pixabay

- Stawki były horrendalnie wysokie. Przez to wydawaliśmy bardzo mało decyzji za odpłatnością, ponieważ firmy unikały tych opłat. Większość przedsiębiorców jak zobaczyła jakie opłaty im wyliczamy to rezygnowała z zezwolenia na usuwanie takiego drzewa za odpłatnością i radziła sobie w inny sposób. Oni odstępowali od inwestycji w danym miejscu lub szukali jakiegoś wyjścia nie do końca zgodnego z prawem" - mówi dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska tarnowskiego magistratu Marek Kaczanowski.

Do niedawna na przykład za wycinkę lipy o obwodzie 150 centymetrów w Tarnowie i całej Polsce przedsiębiorca musiał zapłacić 12 tysięcy złotych. Dzięki właśnie uchwalonej przez tarnowską Radę Miasta obniżce, lada moment wycinka tego samego drzewa będzie kosztowała 2 tysiące 250 złotych. "Kwoty te wynikają z tarnowskiego doświadczenia. Od wielu lat pisaliśmy prośby do parlamentarzystów, żeby te stawki opłat i kar za usuwanie drzew obniżyć. One są nierealne dla tarnowskich przedsiębiorców, ale też instytucji" - dodaje Kaczanowski.  

Dlatego kiedy z początkiem roku minister Szyszko zostawił samorządom kwestie ustalenia opłat za wycinkę drzew dla przedsiębiorców, Tarnów z tego ochoczo skorzystał i je znacząco obniżył. Nawet siedmiokrotnie. Za wycięcie dębu o obwodzie 3 metrów przedsiębiorca zapłaci 7,5 tysiąca złotych, a nie 54 tysięcy jak do tej pory. "To stawki, które inwestorzy mogą ponieść. A nie uciekali się do takich wybiegów, że np. ktoś drzewo podlewał środkiem chemicznym, nawiercał po to, żeby uschło. Trudno to udowodnić" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Kaczanowski.

Tarnowski magistrat rocznie wydawał zaledwie kilka decyzji o odpłatnej wycince drzew za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Prezydent Tarnowa Romana Ciepieli przekonuje, że nowe niższe opłaty mogą przynieść pozytywny efekt. "W Tarnowie mamy problem z dostępnością do terenów inwestycyjnych. Przez bardzo wysokie ceny wycinek, duża część terenów po prostu zarosła. Teraz przedsiębiorcy będą mogli przeprowadzić inwestycje, a obniżone opłaty w tym zakresie wcale nie są małe, są mniejsze" - mówi.

Zupełnie inaczej do sprawy podszedł Kraków, który przyjął ministerialną maksymalną stawkę 500 złotych za centymetr obwodu wycinanego drzewa przez przedsiębiorców. Czyli za wycinkę tej samej lipy przedsiębiorcy w Tarnowie zapłacą nieco ponad 2 tysiące złotych, w Krakowie 75 tysięcy.

Jednak w większości przypadków Kraków odracza opłatę i zmienia je inwestorom na nasadzenia nowych drzew. "Od 1 do 1, nawet do kilkunastu nowych drzew za jedną wycinkę" - zaznacza Maciej Różycki, kierownik referatu ochrony zieleni w krakowskim magistracie. "Wysokie opłaty przekładają się na większą liczbę sadzonych drzew, a większe opłaty to też większe kary, więc nielegalna wycinka jest mniej atrakcyjna dla nieuczwiwych dewolepoerów" - dodaje. Jeśli zasadzane w ramach odroczenia drzewa przetrwają minimum 3 lata, opłata za wycinkę jest umarzana.

W 2016 roku krakowski magistrat wydał ponad 1600 decyzji o wycince zarówno osobom prywatnym jak i przedsiębiorcom. W 1400 przypadkach nieodpłatnie z powodu różnych zwolnień z obowiązkowym zasadzeniem. 136 razy w zamian za odroczenie opłaty inwestor nasadzał drzewa. W 11 przypadkach przedsiębiorcy natychmiastowo zapłacili za wycinkę.

Tarnowscy radni, którzy właśnie przyjęli liberalne opłaty za wycinkę drzew dla przedsiębiorców przekonują, że w razie drastycznego wzrostu wycinek podwyższą stawki. "Naliczenie odpłatności za wycinkę jest czasami poważnym obciążeniem dla przedsiębiorcy. Aczkolwiek trzeba do tego pochodzić z rozsądkiem, żeby również chronić drzewa, żeby nie były wycinane niepotrzebnie" - podkreśla przewodniczący tarnowskiej Rady Miasta Kazimierz Koprowski.

Tymczasem Nowy Sącz podobnie jak Kraków praktykuje nasadzenia nowych drzew zamiast opłat za wycinkę.

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"