W poniedziałek wieczorem w Radlnej koło Tarnowa znaleziono zwłoki małżeństwa. Małżeństwo wybrało się na działkę, by zbierać owoce. Gdy nie wrócili, syn pojechał ich szukać. Na działce znalazł ich ciała.
Tragedia rozegrała się na działce, która należała do małżeństwa. Para wybrała się tam, aby zająć się uprawianymi warzywami i owocami. Mieszkali bowiem kilka kilometrów dalej w Tarnowcu. Kiedy jednak dłuższy czas nie wracali, zaniepokojony syn wybrał się na działkę.
Dokonał tam makabrycznego odkrycia. Kobieta i mężczyzna byli martwi. 54-latka miała ranę kłutą w okolicach klatki piersiowej, jej mąż 52-latek najprawdopodobniej popełnił samobójstwo przez powieszenie.
Nie wiadomo, co wydarzyło się na działce i co dokładnie doprowadziło do tej tragedii. Policja stara się to ustalić i jednocześnie przyznaje, że ze wstępnych ustaleń wynika, że małżeństwo było spokojną rodziną i nigdy nie było żadnych zgłoszeń dotyczących niepokojących zdarzeń w ich domu.
(Agnieszka Wrońska/ Tarnowska.tv/x-news /ko)