BRUK-BET Termalika niestety cały czas ostatnia w lidze. Słoniki mimo dobrej gry, zwłaszcza w drugiej połowie przegrały w Kielcach z Koroną 1-2.
Dla obu drużyn spotkanie miało spore znaczenie. Kielczanie przed tym pojedynkiem mieli tylko pięć punktów przewagi przed strefą spadkową, a ich rywale zamykali tabelę. Trener Korony w porównaniu do przegranego meczu z Motorem w Lublinie (0:2) dokonał trzech zmian. Od pierwszej minuty zagrali Slobodan Rubezić, Martin Remacle i Pau Resta. Aż pięciu roszad dokonał Marcin Brosz - w pierwszej jedenastce znaleźli się Gabriel Isik, Andrzej Trubeha, Igor Strzałek, Ivan Durdov i Sergio Guerrero.
Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy. Już po kilkudziesięciu sekundach Wiktor Długosz zagrał piłkę wzdłuż bramki rywala, ale żaden z piłkarzy Korony znajdujących się w polu karnym gości jej nie sięgnął. W miarę upływu czasu zespół z Niecieczy zaczął grać odważniej, największe zagrożenie stwarzając po stałych fragmentach gry. W 14. min drużyna miejscowi mogli objąć prowadzenie - po dośrodkowaniu Tamara Svetlina piłka trafiła na głowę Mariusza Stępińskiego, ale słowacki bramkarz Bruk-Betu Adrian Chovan uratował zespół przed utratą bramki.
Siedem minut później szansę mieli podopieczni Brosza. W dogodnej sytuacji znalazł się Durdov, ale naciskany przez obrońcę Korony uderzył obok bramki Xaviera Dziekońskiego. Później na boisku niewiele działo się ciekawego. Na trybunach coraz częściej słychać było oznaki zniecierpliwienia fanów zespołu z Kielc. Korona miała przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Dopiero w 39. min trybuny ożyły. Efektowny rajd przeprowadził Svetlin, podał do Stępińskiego, ale były reprezentant kraju uderzył obok spojenia słupka z poprzeczką.
Tuż przed przerwą kibice gospodarzy wreszcie mieli powody do radości. Po rzucie rożnym wykonywanym przez aktywnego w tym meczu Długosza, piłka trafiła do Marcela Pięczka, który dał Kielczanom prowadzenie.
W przerwie trener Bruk-Betu dokonał jednej zmiany - za Miłosza Matysika na boisku pojawił się Artem Putiwcew. Goście zaczęli grać odważniej, ale szybko zostali skarceni. Z linii pola karnego uderzył Rubezić, Chovan odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Kostas Sotiriou i podwyższył prowadzenie.
Trener Brosz dokonał kolejnych dwóch roszad, a na boisku pojawili się Krzysztof Kubica i Morgan Fassbender. Niemiecki pomocnik Bruk-Betu chwilę później wygrał pojedynek sam na sam z Dziekońskim i kopnął do siatki Korony. Jego radość była jednak przedwczesna, bo sędzia Karol Arys zasygnalizował pozycję spaloną. To było poważne ostrzeżenie dla gospodarzy, które jednak nie poskutkowało. Pięć minut później Rumun Radu Boboc dośrodkował w pole karne Korony, a niepilnowany Serb Durdov zdobył kontaktowego gola.
Zawodnicy Termaliki dostrzegli swoją szansę i często gościli pod bramką Dziekońskiego. Korona odpowiadała groźnymi kontrami. Na kwadrans przed końcem goście mogli doprowadzić do remisu. Z rzutu wolnego groźnie uderzył Kubica, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Jeszcze lepszą sytuację miał Putiwcew, ale jego strzał głową nie trafił w światło bramki Korony.
Goście atakowali do samego końca, często zamykając Koronę na jej połowie. Wynik już się jednak nie zmienił, choć w doliczonym czasie gry - spotkanie zostało przedłużone o osiem minut - do remisu mógł doprowadzić Isik, lecz jego uderzenie zostało zablokowane przez obrońcę gospodarzy.
Bruk-Bet poniósł kolejną porażkę i jego sytuacja staje się coraz gorsza. Kielczanie natomiast wygrali na własnym stadionie po raz pierwszy od 27 września ubiegłego roku.
Korona Kielce - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Marcel Pięczek (43), 2:0 Kostas Sotiriou (52), 2:1 Ivan Durdov (58).
Żółta kartka - Korona Kielce: Mariusz Stępiński.
Sędzia: Karol Arys (Szczecin). Widzów: 9 855.
Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Slobodan Rubezić, Kostas Sotiriou, Pau Resta - Wiktor Długosz (83. Hubert Zwoźny), Martin Remacle (83. Nono), Simon Gustafson (68. Stjepan Davidović), Marcel Pięczek - Tamar Svetlin, Mariusz Stępiński, Antonin Cortes (64. Dawid Błanik).
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Adrian Chovan - Miłosz Matysik (46. Artem Putiwcew), Gabriel Isik, Arkadiusz Kasperkiewicz - Radu Boboc (77. Kamil Zapolnik), Maciej Ambrosiewicz, Andrzej Trubeha (64. Jesus Jimenez), Damian Hilbrycht - Igor Strzałek (53. Krzysztof Kubica), Ivan Durdov, Sergio Guerrero (53. Morgan Fassbender).
Relacja
-
07.03.2026
99' KOR - BBT 2-1
Niestety koniec meczu. Termalika przegrała kolejne spotkanie. Termalika cały czas na ostatnim miejscu w lidze.
-
07.03.2026
96' KOR - BBT 2-1
Kamil Zapolnik jeszcze próbuje przewrotką. Niestety to uderzenie dalekie od ideału.
-
07.03.2026
93' KOR - BBT 2-1
Termalika momentami gra zbyt chaotycznie.
-
07.03.2026
90' KOR - BBT 2-1
8 minut doliczonych do regulaminowego czasu gry. To może być jeszcze paliwo dla gości.
-
07.03.2026
86' KOR - BBT 2-1
Termalika w ataku. Gubią się Kielczanie.
-
07.03.2026
81' KOR - BBT 2-1
Dobre wyjście Kielczan. 3 na 1. Zabrakło podania do partnera.
-
07.03.2026
72' KOR - BBT 2-1
Niecieczanie muszą zacząć ryzykować w tyłach, bo czasu na remis mają coraz mniej.
-
07.03.2026
61' KOR - BBT 2-1
Durdov strzelcem gola. Ale też było nerwowo. Po tym golu sędzie raz jeszcze poprosił o VAR.
-
07.03.2026
58' KOR - BBT 2-1
Ale tempo meczu. Szybka akcja, zespołowa Termaliki i gooooollllll !!!
-
07.03.2026
57' KOR - BBT 2-0
Gol anulowany. Niestety. Ale trzeba powiedzieć, że była to wyraźna pozycja spalona.
-
07.03.2026
54' KOR - BBT 2-0
Fasbender przed momentem trafia do piłki. Niestety zawodnik Termaliki złapany na spalonym. Jest jednak VAR.
-
07.03.2026
52' KOR - BBT 2-0
Co się wydarzyło. Rzut sędziowski, zgranie piłki, bramkarz broni i dobija piłkę Sotiriou.
-
07.03.2026
50' KOR - BBT 1-0
Druga połowa rozpoczęta od schowanej Termaliki, choć wynik z każdą minutą będzie wymuszał podjęcie ryzyka.
-
07.03.2026
45' KOR - BBT 1-0
Jedna zmiana w drużynie Termaliki Miłosz Matysik na piłkarskiej murawie.
-
07.03.2026
48' KOR - BBT 1-0
Koniec pierwszej połowy
-
07.03.2026
45' KOR - BBT 1-0
Arbiter doliczył trzy minuty.
-
07.03.2026
44' KOR - BBT 1-0
Gol! Strzelił Pięczek. A jednak przed przerwą doczekaliśmy się gola. Po dośrodkowaniu z kornera piłka odbiła się od Pięczka i wpadła do siatki.
-
07.03.2026
42' KOR - BBT 0-0
Jeszcze rzut rożny dla gospodarzy
-
07.03.2026
44' KOR - BBT 1-0
Niestety kolejny stały fragment gry i gol dla gospodarzy. Pięczek strzelcem gola.
-
07.03.2026
42' KOR - BBT 0-0
Więcej miejsca mają piłkarze obu drużyn. Może dzięki temu w 1. połowie coś się jeszcze wydarzy.
-
07.03.2026
39' KOR - BBT 0-0
Składna akcja Kielczan. Stępiński otrzymał piłkę w okolicach linii pola karnego, ale uderzył niecelnie. Gdyby podał...