W ten sposób miasto chce zachęcić kierowców do zostawiania samochodów na parkingu koło dworca PKP. Na razie jest z tym bardzo kiepsko, mimo że całodzienny postój kosztuje tylko 5 złotych. Prezydent Roman Ciepiela przekonuje, że to wina przedłużającego się remontu kolejowego.
Posłuchaj co mówi prezydent Roman Ciepiela
Tarnowski parking Park and Ride jest też słabo rozreklamowany. Nawet jeden z radnych był zdziwiony, że mogą tam także parkować pasażerowie autobusów.
Po zgodzie radnych na zwolnienie z opłat ma ruszyć kampania promocyjna. Do mieszkańców okolicznych gmin ma trafić 15 tysięcy ulotek. W planach są też tablice reklamowe i kierunkowe w całym mieście. Na razie jednak urzędnicy mają problem z ich ustawieniem w okolicach parkingu, bo trwają tam remonty kolejowe.
Prezydent Roman Ciepiela proponował, żeby parking był bezpłatny od 1 maja 2016 do 31 marca 2017. Na wniosek radnego Piotra Saka z PiS wydłużono ten okres do 30 czerwca 2017 roku. Nadal jednak trzeba będzie przesiąść się do komunikacji zbiorowej. Z wyrywkowych kontroli podczas wyjazdu z parkingu wynika, że kierowcy mieli ze sobą bilety kolejowe oraz autobusowe.
Niestety do końca roku dotarcie z parkingu na dworzec autobusowy czy nawet do kasy dworca PKP będzie utrudnione. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, kolejarze rozpoczęli remont przejścia podziemnego, a droga z peronów na dworzec jest dłuższa i prowadzi przez tory. CZYTAJ
Tarnowski parking Park and Ride ma 340 miejsc dla samochodów, ale parkuje na nim średnio około 20 - 30 aut dziennie. Jak już dokładnie wiadomo, utrzymanie inwestycji za styczeń i luty kosztowało miasto 29 tysięcy złotych.
Budowa parkingu kosztowała 17 milionów złotych z czego 11,5 miliona to dofinansowanie unijne.
Bartek Maziarz/ar