Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowskie Mościce pływają w wodzie przy każdej ulewie. Stara infrastruktura, niedrożne rury, brak pieniędzy

Mieszkańcy części tarnowskich Mościc cieszą się, że wreszcie przestało padać, bo każdy większy deszcz to strach - woda zalewa ich domy i działki przy ulicach Norwida, Sienkiewicza i Ludowej.

Tarnowskie Mościce pływają w wodzie przy każdej ulewie. Stara infrastruktura, niedrożne rury, brak pieniędzy
Zalane piwnice w Mościcach/ Zdjęcia dzięki uprzejmości pana Zbigniewa.

Posłuchaj relacji Jakuba Sajdaka.

Za każdym razem, gdy zaczyna padać, mieszkańcy patrzą z niepokojem na prognozy pogody. Jak mówią, niewiele potrzeba by zalało im posesje:

Jeżeli są nagłe opady deszczu, woda idzie drogą i przelewa się do ogrodów. W ubiegłych latach cztery razy straż pompowała wodę z piwnic. W tym roku "tylko" raz. Mam wszystko zniszczone w piwnicy, za to nikt nie płaci odszkodowań. U nas piwnica stoi pusta, bo obawiamy się, że większa woda wszystko tu zniszczy.

Mieszkańcy wiedzą, gdzie jest problem:

Do kanalizacji są podłączone wszystkie możliwe domy, więc ona po prostu nie wyrabia. Duży fragment kanalizacji to rury betonowe, które zostały położone w latach 30. ubiegłego wiek; już zaczynają się już rozpadać, są poprzerastane korzeniami.

Kolektor do wymiany, kiedyś

Wojciech Nowak z Rady Osiedla Mościce dodaje:

Prosimy tarnowskie służby, pana prezydenta, żeby zadbać o kanalizację, a nie tylko interweniować po fakcie.

Mieszkańcy kupują pompy, ale sprzęt nie zawsze zdaje egzamin. Ryszard Kowalczyk, prezes Tarnowskich Wodociągów, zapewnia, że spółka zrobiła co mogła:

Udrożniliśmy nasz kanał, wymieniliśmy kilkadziesiąt metrów rur, gdzie były przerosty drzew i korzeni. Część ścieków z ulicy Sienkiewicza przekierowaliśmy do kolektora przy Ludowej - w ten sposób uwolniliśmy przynajmniej fragment, więc przepływ jest większy. Niemniej jednak kolektor nie wystarcza przy dużych ulewach. Kiedyś trzeba wymienić cały.

Problemem oczywiście są pieniądze, a właściwie ich brak. Tarnów na razie ich nie ma.

Dzwoniłam do tarnowskich wodociągów. Pan, który odebrał, kazał nam się przyzwyczaić. To są jego słowa i tego nie zapomnę. Powiedział, że mieszkamy w takim punkcie Tarnowa, że mamy się do tego przyzwyczaić, bo tutaj zalewać będzie

pani Wiola, mieszkanka Mościc, załamuje ręce.

Zapytaliśmy Maciej Włodka, wiceprezydenta Tarnowa, czy uda się rozwiązać ten problem:

W tegorocznym budżecie nie ma środków na taką inwestycję. Wysłaliśmy w teren inspektorów Zarządu Dróg i Komunikacji, którzy raz jeszcze sprawdzą kanalizację i razem z Tarnowskimi Wodociągami określą zakres przyszłej inwestycji. Jeżeli będzie wiadomo, jaki będzie jej koszt, będzie decyzja. czy to zadanie znajdzie się w kolejnym budżecie.

Zalane piwnice w Mościcach/ Zdjęcia dzięki uprzejmości pana Zbigniewa.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"